Ta strona wykorzystuje mechanizm ciasteczek (cookies) do poprawnego działania. Więcej informacji na stronie Polityka Prywatności. Zamknij.

Logowanie

TCHAIKOVSKY, Erich Kunzel

1812 / Capriccio Italien

  • Erich Kunzel & Cincinnati Symphony Orchestra - Tchaikovsky's "1812" Overture
  • 01. "1812" Overture, Op. 49 (15:41) >>> MP3 <<<
  • 02. Capriccio Italien, Op. 45 (15:19) >>> MP3 <<<
  • 03. Cossack Dance from Mazeppa (4:26)
  • Erich Kunzel - conductor
  • Cincinnati Symphony Orchestra - orchestra
  • TCHAIKOVSKY
Add to Basket

199.00 PLN

UltraHD:

Nr kat.: LIMUHD052
Label  : FIM

NAJNOWSZY FORMAT: UltraHD - Ultra High Definition 32-Bit Mastering!

JEDNO Z NAJBARDZIEJ REFERENCYJNYCH NAGRAŃ W DZIEJACH FONOGRAFII Chyba każde nagranie z archiwów nieistniejącej już wytwórni TBM uznać można za wzorzec, niedościgniony przykład pełni i prawdy dźwięku. Nagrania Yamamoty, Nakamoto, Suzuki i wielu innych spod znaku TBM są niezwykle poszukiwane i cenione. Do ich pełnego zaprezentowania potrzeby jest nie tylko doskonały sprzęt. Kongenialne wprost tłoczenia winylowe to najlepsze czarne krążki w dziejach fonografi. Winston Ma, którego ambicją jest uzyskanie na płycie CD walorów dźwiękowych dostępnych tylko tłoczeniom winylowym, po serii płyt w technologii Ultimate Disc (dostępnych w Clubie CD) opracował nową, rewolucyjną wprost technologię masteringu, osiągając efekt tak bliski ideałowi brzmienia, jakiego wcześniej nikt nie uzyskał. I choć same założenia technologii były już wcześniej opracowane (niektóre płyty Top Music, dostępne w naszej ofercie), to jednak dopiero płyta UltraHD stała się sposobem na ukazanie w sposób najpełniejszy efektów tej metody. Czy zatem płyta UltraHD jest ostatnim ogniwem na drodze zrównania efektu brzmieniowego miedzy LP a CD? Potrafią Państwo odmówić sobie udziału w tym teście? Czy Winston Ma poprzestanie już na tym wynalazku? Mam nadzieję, że niebawem będę miał Państwu coś nowego na ten temat do powiedzenia. *************** Edycja winylowa tego nagrania przez dziesiątki lat doprowadzała Melomanów do szaleństwa. Nie tylko ze względu na walory artystyczne. Nie z racji świetnego nagrania. Ta płyta była i jest killerem gramofonów. Ileż to razy sam doświadczałem tego uczucia zawody, gdy po wielogodzinnej regulacji, w tych kilku momentach - IGŁA WYPADAŁ Z ROWKA!!! Dynamika nagrania sprawiała, że eliminowane były słabszej konstrukcji ramiona, źle wypoziomowane gramofony, niewłaściwie ustawione wkładki. Ta płyta była bez żadnych wątpliwości - płytą dalece wykraczającą poza możliwości niegdysiejszego sprzętu. A jak jest dziś? Czy najnowsze, stworzone w bodaj najbardziej zaawansowanym technologicznie laboratorium Winstona Ma z FIM - zdziesiątkuje gramofonową ofertę współczesnego high-endu? Proszę przekonać się osobiście!

 

Razem z tą płytą inni Melomani kupowali: