85 lecie BaLUE NOTE - ceny jubileuszowe
Recenzja AllMusic autorstwa Steve'a Hueya [-] „Blowin' the Blues Away” to jeden z ponadczasowych klasyków Horace'a Silvera w Blue Note, podnoszący poprzeczkę na „Fingel Poppin'” w zakresie zwartego, radosnego i porywającego hard bopu. Ten album stanowi szczyt dorobku klasycznego kwintetu Silvera, w którego skład wchodzą trębacz Blue Mitchell, saksofonista tenorowy Junior Cook, basista Gene Taylor i perkusista Louis Hayes; to także jeden z najmocniejszych zestawów autorskich kompozycji pianisty, przyćmiony jedynie przez „Song for My Father” i „Horace Silver and the Jazz Messengers”. Tempo albumu jest nienaganne, oferując wystarczająco dużo różnorodnych brzmień i drobnych wariacji na temat charakterystycznego stylu Silvera, by oczarować słuchacza od początku do końca. Dwa utwory – ciepła, świetlista ballada „Peace” i oparty na gospelu swingowy utwór „Sister Sadie” – stały się często coverowanymi standardami repertuaru Silvera, a szalenie kuszący tytułowy utwór nie pozostawał w tyle. Uosabiają one w skrócie to, co najlepsze na albumie – szybkie utwory („Break City”) należą do najmocniej swingujących, jakie Silver kiedykolwiek nagrał, a wolniejsze zmiany tempa („Melancholy Mood”) są znakomicie liryczne, tworząc jedną z najlepszych realizacji estetyki Silvera. Co więcej, dwa utwory („Melancholy Mood” i lekko swingujący „The St. Vitus Dance”) dają Silverowi szansę na pokazanie swoich triowych umiejętności, a „Baghdad Blues” ukazuje jego zamiłowanie do egzotycznych, zagranicznym tematów. Przez cały ten czas Silver pozostaje świadomy groove’u, grając na podstawowych rytmach, aby tworzyć nowe, funkowe wzorce czasowe. Typowa dla niego i reszty zespołu oszczędność w przekazie jest na najwyższym poziomie, a wszyscy grają z ogromnym zaangażowaniem. Krótko mówiąc, „Blowin' the Blues Away” to jeden z najlepszych albumów Silvera i praktycznie nie sposób go nie lubić. ----