Ta strona wykorzystuje mechanizm ciasteczek (cookies) do poprawnego działania. Więcej informacji na stronie Polityka Prywatności. Zamknij.

Logowanie

Macy Gray

Stripped

Galeria okładek

ZamknijGaleria okładek

Macy Gray - Stripped 01. Annabelle (5:11) 02. Sweet Baby (5:04) 03. I Try (4:17) 04. Slowly (5:17) 05. She Ain’t Right for You (4:57) 06. First Time (4:11) 07. Nothing Else Matters (6:41) 08. Redemption Song (3:24) 09. The Heart (5:16) 10. Lucy (6:49)
  • Macy Gray - vocal
Add to Basket

89.00 PLN

CD (binaural+):


"She’s insanely underrated as a songwriter, a wordsmith whose wordplay is clever, often drolly dark, and full of both biting wit and irony-free vulnerability." - Crave Od dziś jestem szczerym zwolennikiem reinkarnacji. Nie dlatego, żem z natury łazior i lubię się po cudzym świecie włóczyć. Myślę, że wręcz przeciwnie. Ale w tym przypadku jestem skłonny zrobić wyjątek. W tym, czyli w chwili gdy wziąłem do ręki najnowszą płytę Macy Gray. Od czego zacząć? Jak słuchać? Od razu słuchawki i wpaść w kosmiczny wir binauralny czy napięcie dawkować i siąść przed głośnikami? Oczywiście, ciekawość groźniejsza i w skutkach nieogarniona wzięła górę nad rozumem oraz umiarem. Jedno i drugie. To znaczy – głośniki i słuchawki. Chwila szczęścia trwała krótko. Nie mam wyłącznika, a przynajmniej potencjometru spowalniającego proces lewitacji myśli pośród kłębiastych chmur wrażeń. Spodziewałem się, że od pierwszych taktów płyta przykuje uwagę. Ale ona wręcz napadła na mnie muzycznym klimatem. Początek reinkarnacji: a więc przechodzimy z jednego stanu w drugi… Dobrze, myślę sobie. Jest już dobrze. Mistyczny klimat, tajemniczy i odrealniony.. O, jeśli tak właśnie miałaby wyglądać podróż do innego realu – to przesadzone były te wszystkie relacje i opisy. Może nie jest wywołany płytą Macy Gray tunel teleportacyjny całkowitym szokiem, ale jest tak przyjemny i frapujący, że wrażeń starczy na kilka podobnych przelotów. Wreszcie – Głos. O rany…!!! ( Oto góra urodziła recenzencką mysz. Czy tylko tyle mam do powiedzenia? Nie potrafię zdobyć się na coś bardziej oryginalnego, chwytliwego, odkrywczego?) Otóż – nie. Nie potrafię. I nikt z Państwa nie będzie w stanie ruszyć szarej komórki, by wydała z siebie – oplątana wrażeniem – nową frazę czy refleksję. Jeśli domownicy zauważą , że z uszu Państwa zaczyna wydobywać się dym – proszę ich uspokoić. To na razie – tylko dym. Ogień dopiero się pojawi. Dla mnie jest nim trąbka. Jakby rezonansowe odbicie głosu Macy Gray, jego Aura, którą owinięte są struny gitary rozpoczynającej tę płytę. Struny muzycznej czasoprzestrzeni… Na zewnątrz już stosunkowo chłodno. Jak zazwyczaj bywa w końcu października. Ale gdyby tak móc wyjść wieczorem na otwartą przestrzeń, i gdyby zdjąwszy czapkę, jednym zdecydowanym ruchem otworzyć błyskawiczny zamek spajający nasze dwie półkule mózgowe i nakierować je w stronę najdalszych zakamarków Kosmosu, odczulibyśmy to, co bez wychodzenia z domu, a jedynie z tą płytą uzyskają Państwo w pokoju odsłuchowym – wrażenie, że wyzwalamy się z naszego ‘tu i teraz’ by przejść w stan ‘tam i zawsze’, a właściwie - na zawsze... Macy Gray musi tam bywać częściej niż ktokolwiek inny. Jej płyta dowodem niezbitym, że istnieje coś, czego nie doświadczamy, co niby ma wymiar, ale dotychczas przez nas nie wychwytywany. Stan drugiego wymiaru, dla duszy i, pożal się Boże, naszego ciała… ‘Stripped’ Macy Gray, płyta zrealizowana w technologii Binaural+ to legalny środek i legitymacja zarazem, na udane „podwójne życie” - to tu i tamto, po muzycznej reinkarnacji. One of the most iconic and instantly recognizable voices in music history is back in a way you've never heard before. Macy Gray makes her Chesky Records debut with her new Jazz infused album, Stripped. Paired with an awe inspiring jazz ensemble that includes Ari Hoenig, Daryl Johns, Russell Malone, and Wallace Roney, Macy's voice is given the space and freedom to truly shine. Featuring new original songs, intriguing covers, and stunning new arrangements of her classic hits like "I Try," there's something for everyone on this timeless recording. Macy Gray was born and raised in Ohio, and moved to California for college. She began singing in her 20s and released her multi-platinum debut album, On How Life Is, in 1999, winning a Grammy for her single, “I Try.” Gray also enjoys acting, and has had small roles on several TV shows as well as movies, including Training Day with Denzel Washington, and Shadowboxer with Cuba Gooding Junior. Additionally she made cameo appearances as herself in films like Spider-Man (2002) and television shows like Ally McBeal. In 2012, she appeared in the film The Paperboy with Matthew McConaughey, Zac Efron, John Cusack, and Nicole Kidman. The film was released at the Cannes Film Festival. Gray was also a contestant on the ninth season of Dancing with the Stars in 2009. Part of the Chesky Binaural + Series, all recorded with a single microphone, the band appears right before you with this spacious, lush and multi-dimensional recording. Now headphone users will hear the same three-dimensional sound and imaging as audiophiles have for the past 25 years with Chesky Recordings. Also these new Binaural+ Series albums capture even more spatial realism for the home audiophile market, bringing you one step closer to the actual event. You will hear some of the most natural and pure cool music ever recorded. Od dziś przestaję współczuć wszystkim kretom. Od dziś ja im wręcz zaczynam trochę zazdrościć. Nie, nie pędraków! Słuchu im zazdroszczę. Mówią, że jest on tak wrażliwy i czuły, że doskonale wychwytuje pojedyncze krople deszczu na powierzchni ziemi oddalonej od niego na kilkadziesiąt centymetrów. Nietoperzom w tej kwestii też nic nie brakuje. Przekraczają „barierę dźwięku” sto razy lepiej niż F-16, skutecznie namierzając owadzie przekąski. Ale i one, jak się okazuje, są amatorami w świecie naturalnego high-endu. Jak dotychczas, palmę pierwszeństwa dzierży pewien motyl. Właściwie – ćma, która nigdy nie stanie się głównym daniem na nietoperzej uczcie, bowiem usłyszy w porę nadciągającego oprawcę, ku jego nieukojonej rozterce. Galleria mellonella – mistrzyni – słyszy dźwięki o częstotliwości 300 kHz. Najlepsze nasze zestawy odsłuchowe – zakładając, że mamy słuch nastolatka – doprowadzą nas ledwie do przedsionka świata dźwięków, do 20 kHz. Mówię Państwu o tych kwestiach by uświadomić, że mieniąc się pysznie aufiofilami, w istocie rzeczy ledwie wyczuwamy jakieś dźwiękowe przejawy i odpryski otaczającego nas świata. Uświadomiwszy sobie ten fakt, proszę, z większym szacunkiem spojrzeć w oczy psa, co się Państwu przygląda teraz z wdzięcznością, że tak wysokiej klasy urządzenia Państwo kupują właściwie… dla niego! On słyszy lepiej i więcej niż Państwo! Świat – gdyby opisywać go dźwiękami – ginie szybko w mgle nakładających, oddalających się odgłosów. Dźwięki te nie rysują w naszym mózgu, a co za tym idzie – w naszej świadomości - obrazu niczym z sonarów, radarów czy echosond. Chyba, że sięgniemy po płytę binauralną. I słuchawki. Teraz wystarczy zamknąć oczy i wcisnąć przycisk „play”. Pierwsze 2-3 minuty oszołomią Państwa. Potem – dozować będą dochodzenie do poziomu euforii, a po wysłuchaniu płyty – nie wykluczona jest ciężka depresja. Więc – zanim sięgną Państwo po tę płytę – proszę sprawdzić, czy ktoś życzliwy jest w pobliżu, kto użyczy nam piersi, by ulokować na niej łzę lub wchłonie audiofilskie aaauuuuułł! Czas na poznanie fenomenu tych nagrań, technologii i zasad ich powstawania oraz realizacji – przyjdzie później. Zakończy się retorycznym oskarżeniem przed trybunałem high-endowym, któremu nie przewodzi już żaden sędzia, nie pilnuje porządku żaden woźny sądowy, nie ma też już prokuratorów i adwokatów. Nie ma nikogo. Bo wszyscy zostali skorumpowani przez producentów głośników, przez sprzedawców wzmacniaczy i sugestywnie docierających do portfeli klientów – marketingowców, opisywaczom sprzętu, ZBŁ (z bożej łaski – przy. red.) znawców. Płyty binauralne realizowane są z wykorzystaniem technologii sztucznej głowy. Głowy będącej skończenie doskonałą kopią naszej głowy. W uszach manekina umieszczono mikrofony. A głowę wstawiono między muzyków. Albo przed nimi. Lub w dowolnym miejscu otaczającego nas świata. Kiedy zaczniemy słuchać tak zrealizowanych nagrań – a dodać muszę kardynalną uwagę – zrealizowanych w pełnej dynamice, bez spłaszczania jakiegokolwiek parametru dźwięku – dostaniemy przysłowiowym obuchem w głowę. Tyle, że audiofilskim. Czystość i prawdziwość brzmienia, idealne proporcje, pełna scena (nawet do 360 stopni na niektórych nagraniach)! Wysokości, szerokości, grubości, kąty ustawienia, płaszczyzny – wszystko stanie Państwu przed uszooczami – jak żywe! NIESAMOWITE~!~ Wiele z tych płyt równie interesująco zabrzmi w odsłuchu głośnikowym. Szczególnie przy wykorzystaniu monitorów bliskiego pola. Pusty, perlisty śmiech stanie się wtedy Państwa jedynym komentarzem na tę poezję o high-endzie głośnikowym. Umieszczą go Państwo na właściwej dla niego pozycji – porównywalnej z oglądaniem świata przez dziurkę od klucza. Dla wielu z Państwa doświadczenie dźwiękowe z płytami binauralnymi dalece bardziej przekroczy efekt (to uwaga do starszego pokolenia) zamiany telewizora czarno-białego na kolorowy. Dla młodszego nie znajduję porównania bardziej adekwatnego od tego, że komórkę lub smartfona zastąpię wam telefonem wrzutowym w budce na roku ulicy Głównej i Podrzędnej, z tarczą numeryczną i wiecznie urwaną słuchawką. Szok. Tak, czeka Państwa szok. Ale poradzą sobie Państwo. Z trudem, ale jednak będzie ok. Dokupią Państwo kolejną płytę binauralną, potem jeszcze dwie, dziesięć, trzysta. I już będzie dobrze. I wszystko wróci do normy, i będziemy mogli słuchać ulubionych nagrań leżąc na dywanie obok psa, wymieniając z nim porozumiewawczo komentarze. Jak równy z równym. Podobno pierwsze binauralne eksperymenty przeprowadzano pod koniec XIX stulecia. W naszych czasach eksperymentowała z nimi brytyjska wytwórnia Nimbus. Namiastką były nagrania kwadrofoniczne. Prawdziwie jednak realistyczne, oszałamiające jakością, pomysłami i profesjonalizmem są nagrania od lat cenionej za bezkompromisowa jakość wytwórni Chesky Records. Pełna oferta tej wytwórni – w Państwa Clubie CD.

 

Razem z tą płytą inni Melomani kupowali: