Na pierwszy rzut oka Sonaty skrzypcowe Beethovena wydają się odgrywać jedynie drugorzędną rolę, gdy zestawia się je z jego wielkimi dziełami symfonicznymi i sonatami fortepianowymi. O ile wcześniejsze dzieła tego gatunku były w swoim czasie postrzegane ze sceptycyzmem ze względu na „rzadką trudność” i „uczenie się” partii fortepianowej, o tyle późniejsze sonaty wykazują coraz wyraźniejszą niezależność partii skrzypcowej. Z tego powodu Sonata skrzypcowa A-dur (dedykowana francuskiemu skrzypkowi Rodolphowi Kreutzerowi) i tzw. Sonata wiosenna (której przydomek nadał nieznany autor) wkrótce stały się dwoma najsłynniejszymi przedstawicielami swojego gatunku. Dawid Ojstrach, genialny skrzypek w tej reedycji Philipsa, z pewnością nie wymaga dalszego przedstawiania. Tym bardziej należy zatem zwrócić uwagę na wielkie osiągnięcie mniej znanego pianisty, Lwa Oborina, częstego partnera Ojstracha w muzyce kameralnej. W wykonaniu Oborina uchwycono każdy możliwy aspekt instrumentalnego dialogu. Jest powściągliwy w fragmentach, w których melodię oddają skrzypcom; on i jego partner przerzucają między sobą motywy, a gdy muzyka tego wymaga, to on mocno przejmuje stery. Wszystko to odbywa się z precyzją szwajcarskiego zegarka, ale bynajmniej nie z czysto mechaniczną wirtuozerią.
Płyty XRCD - DO ODTWORZENIA W KAŻDYM TYPIE CZYTNIKA CD i DVD . Gwarantują niespotykaną wcześniej analogową jakość brzmienia, znakomitą scenę i wyjątkową przejrzystość oraz kolorystykę dźwięku. |