Możemy szczerze podziękować Normanowi Granzowi za błyskotliwy pomysł, jaki w 1981 roku zrodził się w głowie Basiego i Joe Passa, którzy połączyli siły z Eddiem Vinsonem (saksofon), Willie Cookiem (trąbka) oraz znakomitą sekcją rytmiczną złożoną z Nielsa-Henninga Ørsteda Pedersena (kontrabas) i Louisa Bellsona (perkusja). Rezultatem była jedna z najradośniejszych sesji Basiego w „Kansas City” dla Pabla. Cook i Vinson, dwaj świetni soliści, którzy zasługiwali na większe uznanie, byli znakomitymi muzykami bebopowymi, którzy potrafili dostosować swoją twórczość do bardziej podstawowych wymagań Basiego, nie brzmiąc protekcjonalnie ani nie tracąc nic z treści. Co więcej, jak imponująco pokazuje w „Wee Baby”, Vinson był znakomitym bluesowym krzykiem. W swoich mniejszych zespołach Basie częściej występował jako pianista niż w big bandzie, a liczne przykłady pokazują, że jego talent klawiszowy oferował znacznie więcej niż ironię i subtelność. Cooks i Vinson, dwaj wspaniali soliści, którzy zasługiwali na większe uznanie, byli znakomitymi muzykami bebopowymi, którzy potrafili dostosować swoją twórczość do bardziej podstawowych wymagań Basiego, nie brzmiąc przy tym protekcjonalnie ani nie tracąc treści. W ramach serii „Pablo Reissue Series”, Analogue Productions składa hołd temu jazzowemu klejnotowi, wydając reedycję o doskonałym brzmieniu, pieczołowicie zmasterowaną przez Matthew Lutthansa w The Mastering Lab. Płyta, wytłoczona na 180-gramowym winylu przez lidera branży Quality Record Pressings (QRP) i nacięta z prędkością 33 obr./min, jest dostępna w kopertach typu tip-on od Stoughton Printing.