Seria: visual sound STEREO
Wykonawcy: Julie London – śpiew; orkiestra.
Pierwsze wydanie: Liberty, 1962.
To wydanie: CD (miniLP), EMI (Japan), UCCQ9605
Reedycja rzeczywiście mistrzowsko zaaranżowanych, wykonanych i nagranych (!) standardów, jakże precyzyjnie opisujących muzyczne gusty melomanów z połowy XX wieku.
Piosenka to misterna kompozycja, konkurująca z najbardziej wyrafinowaną myślą inżynierską. Proporcje i relacje między planami, brzmieniem i kolorystyką każdego z instrumentów lub ich sekcji - to wiedza niemal tajemna. Albo usytuowanie głosu wykonawcy w dość intymnej relacji z podkładem. Tak, dokładnie tak - intymnej zależności. Aranżacja - to mistyczna wiedza o smaku i niepowtarzalności oraz wyrafinowaniu odmiennych stylów. Wreszcie dramaturgia każdej z kompozycji - robota wprost jubilerska.
Kiedy wybrzmi ostatni akord każdej z tych płyt - pozostaje w nas nie tylko tęsknota i nostalgia. Zapisany zostaje na palecie naszej wrażliwości nowy, często wcześniej nie znany kolor nastroju. A to przecież jest... poezja!
Każda z tych kompozycji to opowieść. To historia, której tak chętnie słuchamy. Dzięki tym nagraniom - wracamy do świata... bajki.
I tylko na jedno pytanie nie potrafię znaleźć odpowiedzi. Dlaczego i z jakiego powodu ta koronkowa, eteryczna, granicząca z transcendencją wartość estetyczna budowana tą muzyką niemal bezpowrotnie minęła?
Niemal, bo u nas, w Clubie CD - jest niezmiennie piękna i żywa.
Nick Dedina (AllMusic): „wyrafinowany” to właściwe słowo dla chłodnego stylu London – pod spokojną powierzchnią kryje się sporo emocji. Jak u Cheta Bakera, jej „naparstek głosu” (jak sama mówiła) pokazuje raczej, że ból nie zamroził wszystkich uczuć. Jedna z płyt z początku lat 60., mniej jazzowa niż jej najlepsze nagrania.
Zapisz się, a będziemy informować Cię o nowościach, wydaniach audiofilskich i promocjach.