Ta strona wykorzystuje mechanizm ciasteczek (cookies) do poprawnego działania. Więcej informacji na stronie Polityka Prywatności. Zamknij.

Logowanie

SAMPLER HD-Mastering CD, Tenessie Ernie Ford

Best of The Best - His Original Master Western Electric Recordings

Galeria okładek

ZamknijGaleria okładek

01 The Little Drummer BoyLyric/ Music: Katherine Kennicott Davis 02:53 02 A Beautiful LifeLyric/ Music: Willam M. Golden 02:25 03 The Vacant ChairLyrics: Henry Washburn Music: George Root 04:14 04 Away In A MangerLyrics: Martin Luther Music: William James Kirkpatrick 02:38 05 Wayfaring PilgrimAdapted and Arranged by: Ford/Fascinato 02:19 06 The Rebel Soldier Lyric/Music: unknown 03:42 07 No Tears In HeavenArranged by: R. S. Arnold. INTERPUBLICATIONS 02:13 08 Lord, I' M Coming HomeArranged by: Geller/Ford. Bayshore 03:18 09 How Great Thou ArtArranged by: Stuart Hine 01:31 10 Virginia's Bloody SoilLyric/Music: unknown 04:30 11 Sweet Hour Of PrayerArranged by: Jake Fascinato /Ford 02:52 12 Just Before The Battle ,MotherLyrics/Music: George Root 02:47 13 What A Friend We Have In JesusArranged by: Converse-Scriven 03:50 14 Come On DownLyric/Music: unknown 03:24 15 Others Arranged by: Penn/Meigs 01:54 16 Face To FaceArranged by: Ford/ Fascinato. EMI 03:38 17 Honey-Eyed GirlLyric/Music: unknown 02:43 18 Rock Of AgesAdapted and Arranged by: Ford/Fascinato 02:37 19 Where Could I GoArranged by: James B. Coats 02:47 20 O' Christmas Tree! (O' Tannenbaum)Lyric/Music: unknown 02:56
  • Tenessie Ernie Ford - vocal
  • SAMPLER HD-Mastering CD - sampler
Add to Basket

89.00 PLN

HD_MAsterCD:


Add to Basket

489.00 PLN

AAD Digital CD:


Add to Basket

1399.00 PLN

tasma NAB 38cm/s:


AAD is a Digital Copy Of
The Master Tape

Put aside the voice, the Pea-Pickin, the Bombardier, the hits, the membership in the Country Music Hall of Fame and all the other honors and accomplishments in Tennessee Ernie Ford's past. That's not easily done, but under all of it are his greatest achievements in his role as ambassador. His early country boogie records helped point the way toward rock and roll in America. In England, they were so popular that John Lennon identified them as an early influence on the mid-fifties British "skiffle" music craze that inspired the Quarrymen, the teenage Liverpool band that evolved into the Beatles. To America in the fifties Ernie epitomized Southern music, bringing country and gospel to a white picket fence, gray flannel suit America who wouldn't have crossed their suburban streets to see a Grand Ole Opry artist. He did much the same thing 20 years later in 1974 when he became the first American country singer to headline a tour of pre-Glasnost Russia. On his TV variety shows, particularly his prime-time NBC Ford Show from 1956 through 1961, Ernie proved that a country singer could be as down-home as collard greens and still project polish and sophistication. His success in that field opened the door for every other country singer who found success on the tube, setting the stage for the rise of larger cable entities like the Nashville Network. Born when primitive phonographs and radio were cutting-edge technology, he ended his career with TV appearances bounced off satellites and records on digital CD’s. His recorded work is vast. This set focuses on some of Ernie’s Gospel music and his folks about war. When The Rebel Soldier alternates with A Beautiful Life, Virginia's Bloody Soil with Lord, I' M Coming Home; it’s not about a voice singing anymore, you can hear the soul’s heavist accusement upon War and his strongest longing for peace. That’s Tennessee Ernie Ford, a half-century legacy, and a man who had lived up to his Medal of Freedom. ****** .Zapraszamy

Czy w naszej cywilizacji było, jest lub będzie coś bardziej tajemniczego nad… sekrety Dalekiego Wschodu? Nasz zachwyt, zdumienie i ciekawość, obleczona swego czasu w ideę orientalizmu – nie słabnie, także w tak specyficznej dziedzinie życia jaką jest marzenie o utrwaleniu, a potem odtworzeniu z wiernością równą oryginałowi – ludzkiego głosu, dźwięków natury, muzyki wykonanej na najwspanialszych instrumentach. Śmiem twierdzić, że na te cele wydaliśmy już tyle pieniędzy ile na zbrojenia czy ekspansję kosmosu. I o ile w dwóch pierwszych dziedzinach skłonni jesteśmy działać w miarę racjonalnie – to na polu audiofilizmu nie zawahamy się zatańczyć kujawiaka na polu minowym, byle tylko huk był z właściwym basem, niezbyt dudniący, a wysokie tony nie powinny syczeć ponad tak typowy dla naś świst pojawiający się w strefie lewej górnej trójki i lekko trącącej próchnicą czwórki. Ale tylko w chwilach podniecenia! Idealne „walnięcie” – oto niedościgniony cel milionów ludzi wrażliwych na efekty dźwiękowe otaczającego nas świata. ********** Swoją drogą… Zastanawiałem się nie tak dawno nad zorganizowaniem pewnej imprezy o zasięgu globalnym. Jednym z jej elementów miałby być konkurs na najpiękniejszy dźwięk naturalny, wydawany przez człowieka. Regulamin nie ogranicza ani sposobu wydawania dźwięku, ani też jakichkolwiek jego cech. W pierwszej edycji zaplanowałem turniej walenia głową w/o ścianę. Aplikować mieli zarówno posiadacze audiofilskich głów jak i studia nagraniowe, które potrafiłyby zarejestrować ten ekstremalny spektakl dźwiękowy. Kiedy ochłonąłem po osiągnieciu poziomu doskonałości intelektualnej, a bruzda geniuszu, która przeorała moje czoło zaczynała niczym wiosenna tęcza blednąć… pojawiła się myśl: ale co tu właściwie ma być przedmiotem owej prezentacji? Dźwięk ściany przyjmującej cios czy huk w głowie w tę ścianę walącą? Czy mikrofony ustawić przed, w, czy za ścianą? A co z mikrofonami rejestrującymi dźwięki wywołane waleniem głową o mur? Zatelefonowałem do zaprzyjaźnionego neurochirurga. - Świetny pomysł – wpuszczę im mikrofony bezprzewodowe, dźwięk odbierzemy po bluethoocie. Wyobraźnia medyka weszła w fazę nadaktywną. Skoro mikrofon to może i kamerę udałoby się dodać? No, ale jak tu zrezygnować z małego drona? W ten sposób będziemy mogli rejestrować odgłosy walenia w całym łbie każdego zawodnika! Neurochirurdzy wolni są od wszelkich przypadłości, towarzyszących ich pacjentom. Pomyślałem tak, patrząc jak mój znajomy przymrużył powieki, a palce dyskretnie symulowały ruchy typowe dla pilotowania drona z poziomu sterownika. - A co, jeśli odezwie się głos sumienia takiego audiofila akurat w trakcie zmagań konkursowych? Zakłóci cały pzrekaz! - Zabijemy go – niskim, przez zęby syczącym głosem powiedział mój mistrz lancetu i wiertła do trepanacji. – Dron może mieć na pokładzie różne ładunki. I paralizatory. - Ale jak źle obliczysz moc ładunku, możesz uszkodzić konkursowy łeb. A jak pojawi się jakiś rykoszet, to odłamek skroni czy kości potylicznej może zrobić krzywdę publiczności! - To włożymy mu hełm – ripostował medyk. - Chełm może rezonować, zasłonić naturalny basreflex.. - Czepiasz się – wyczułem w głosie neurolityka lekką irytację. – Mogę każdemu nalać do łba ze dwa litry płynu borygo, zakitować uszy, za tamponować nos, a w buzię włożyć dwa zbuczałe jajka. Bez obawy, nie zgryzie ich. W ten sposób we łbie nie powstanie najmniejsza fala rezonansowa… - … a oczy? Po co ja to powiedziałem. Neuruś podniósł się z krzesła, otrzepał z pooperacyjnych resztek swój chirurgiczny fartuch. - Fakt… - i lekko ruszył w moją stronę. **** Za oknem noc przeszłą w dzień, ten ustąpił miejsce kolejnej nocy, a my dyskutowaliśmy, rozważaliśmy, doskonaliliśmy mój pomysł. Z każdym dniem staje się coraz lepszy. Ale wizja, ze może być wręcz doskonały – powstrzymuje mnie od ogłuszenia go światu na obecnym, w końcu – przejściowym – etapie. **** Nie inaczej - fachowcy od dźwięku doskonałego. Co kilka miesięcy burzą nasze wyobrażenia o granicy możliwości technicznych w rejestrowaniu bezstratnym muzyki i dźwięków naszej rzeczywistości. Dziś taką nowością doskonałą, jest technologia opracowana w firmie ABC Int’l Records. Podstawą są nośniki wyprodukowane z wykorzystaniem materiałów ciekłokrystalicznych. To w odniesieniu do krążków CD. Ale podstawą jest, była i będzie – taśma magnetyczna, najlepszy ze znanych nośników zapisu analogowego. Tylko taśma pozwala na niemal doskonałe odwzorowanie zapisanych dźwięków z wiernością porównywalną z walorami tonów źródłowych. Nie super cyfrowa produkcja, nie doskonale tłoczony winyl – tylko taśma! W ABC Int’l Records magnetofon STUDER A80 odczytuje zapis z taśmy. Powstaje kopia AAD. Cyfrowa kopia źródła analogowego. Ten trafia do HHB CDR-830 – profesjonalnego duplikatora płyt CD-R - AAD Digital CD. Innymi słowy – otrzymujemy dysk, z którego zazwyczaj robi się matrycę do tłoczenia milionów kopii konsumenckich CD. Tych, które obarczone są wszystkimi błędami kolejnych etapów produkcji tejże płyty. Zamiast źródlanej – woda przegotowana, w najlepszym przypadku! Płyty AAD Digital CD 1:1 są więc cyfrowymi kopiami taśmy-matki. Wolnymi od jakichkolwiek procesów edycyjnych, poprawczych czy uszlachetniających. Dostajemy do ręki to, co artysta wykonał w studiu lub na koncercie, technik zapisał na taśmie, a obaj, po odsłuchu materiału w wozie transmisyjnym czy studiu nagraniowym orzekli: tak, to nasza muzyka, nasza realizacja, dokładnie tak graliśmy, jak nasz kolega utrwalił na taśmie. Wreszcie CD High Damping Coating. Technologia w ogólnym ujęciu znana od ćwierćwiecza, nieustanie doskonalona, wykorzystująca materiały o idealnej przejrzystości, a więc ciekłokrystaliczne. W płytach oferowanych przez ABC – zastosowano dodatkowo powłokę tłumiącą wszelkie fizyczne i elektroniczne, niepotrzebne artefakty. Po prostu – otrzymujemy – kopię taśmy-matki na płycie CD o rewelacyjnych walorach dźwiękowych w porównaniu z krążkami bazującymi na tworzywie poliwęglanowym. **** I znów zatoczyliśmy kolejny krąg. Co było odrzucone i sponiewierane (winyl, teraz taśma) - wraca w glorii i chwale. I tylko ironia losu polega na tym, że ofiary naszej głupoty napędzanej cywilizacyjną próżnością, jak biblijny Józef, miast skarcić braci za sprzedanie go, nagradza nas znów pięknym dźwiękiem, wiernością przekazu, naturalnością brzmienia.

 

Razem z tą płytą inni Melomani kupowali: