Ta strona wykorzystuje mechanizm ciasteczek (cookies) do poprawnego działania. Więcej informacji na stronie Polityka Prywatności. Zamknij.

Logowanie

Herbie Hancock

Head Hunters

Herbie Hancock - Head Hunters 01. Chameleon (15:45) 02. Watermelon Man (6:33) 03. Sly (10:21) 04. Vein Melter (9:14)
  • Herbie Hancock - piano
Add to Basket

289.00 PLN

SACD Multi-CH:

Nr kat.: SICJ10014
Label  : SONY (Japan)

Edycja Limitowana!

Najnowsza edycja japońska, w kolekcjonerskiej serii SACD Hybr wielokanałowa (4ch) Drugi, najlepiej sprzedający się album jazzowy wszech czasów Niewielu artystów w branży muzycznej wywarło większy wpływ na akustyczny i elektroniczny jazz oraz R&B niż Herbie Hancock. W 1963 roku Miles Davis zaprosił Hancocka do dołączenia do Kwintetu Milesa Davisa. Podczas pięciu lat współpracy z Davisem, Herbie nagrał z legendą jazzu wiele klasyków, w tym ESP, Nefertiti i Sorcerer, a później pojawił się na przełomowych albumach Davisa „In a Silent Way” i „Bitches Brew”. Kariera solowa Hancocka rozkwitła w Blue Note, z takimi klasycznymi albumami jak „Maiden Voyage”, „Empyrean Isles” i „Speak Like a Child”. Po odejściu z Davisa, Herbie założył nowy zespół The Headhunters i w 1973 roku nagrał „Head Hunters”. „Head Hunters” stał się nie tylko najlepiej sprzedającym się albumem Hancocka, ale także drugim najlepiej sprzedającym się albumem jazzowym wszech czasów (według ostatnich szacunków RIAA). W 1973 roku zebrał nowy zespół, aby połączyć muzykę elektryczną z funkiem, czego najlepszym przykładem jest pop Sly Stone. Hancock przejął wszystkie obowiązki związane z syntezatorami, wraz z Fenderem Rhodesem i klawinetem, a wspierał go bas i perkusja. Początkowe takty utworu „Watermelon Man”, w których Bill Summers dmucha w butelkę po piwie, a także funkowe groove'y zespołu i nowe elektryczne brzmienia, zachwyciły fanów crossovera, którzy w przeciwnym razie unikali kupowania płyt jazzowych. Płyta Head Hunters była przełomowym momentem w karierze Hancocka, wprowadzając go do awangardy jazzu fusion. Hancock przesuwał granice awangardy na swoich albumach i z Milesem Davisem, ale nigdy nie poświęcił się groove'owi tak, jak na płycie Head Hunters. Czerpiąc obficie z twórczości Sly'a Stone'a, Curtisa Mayfielda i Jamesa Browna, Hancock rozwinął głęboko funkowe, wręcz chropawe rytmy, na których grał solo na syntezatorach elektrycznych, wynosząc ten instrument na czoło jazzu. Album miał wszystkie cechy jazzu, szczególnie w sposobie, w jaki przechodził w długie improwizacje, ale jego rytmy były mocno osadzone w funku, soulu i R&B, co zapewniło mu masową popularność i uczyniło z niego najlepiej sprzedający się album jazzowy wszech czasów (rekord, który później został pobity). Purystów jazzu, oczywiście, potępiali wówczas te eksperymenty, ale „Head Hunters” wciąż brzmi świeżo i żywo, cztery dekady po premierze, a jego łączenie gatunków okazało się niezwykle wpływowe nie tylko dla jazzu, ale także dla funku, soulu i hip-hopu.

 

Razem z tą płytą inni Melomani kupowali: