Ta strona wykorzystuje mechanizm ciasteczek (cookies) do poprawnego działania. Więcej informacji na stronie Polityka Prywatności. Zamknij.

Logowanie

Bill Evans, Jim Hall

Undercurrent

1.My Funny Valentine 2.I Hear a Rhapsody 3.Dream Gypsy 4.Romain 5.Skating in Central Park 6.Darn That Dream
  • Bill Evans - piano
  • Jim Hall - guitar

Produkt w tej chwili niedostępny.

UHQCD - dotknij Oryginału - MQA (Master Quality Authenticated)

UHQCD oznacza Ultimate High Quality Compact Disc. Najnowszy (lipiec 2018) materiał chroniący warstwę nośną płyt kompaktowych, opracowany przez specjalistów z Japonii i Hong Kongu. Na krążki tych płyt nanoszona jest cienka warstwa z monomerów oraz wypełniacza. Warstwa ta nie stanowi bariery dla światła lasera. Promień lasera jakby nie dostrzega owej warstwy ‘fotopolimeru’, a więc nie ulega rozproszeniu, załamaniu, odbiciu. Promień sięga po czysty sygnał i w takiej, nieskazitelnej postaci wraca z nim do źródła. Zdaniem specjalistów – to najwierniejszy z dotychczasowych sposobów na przeniesienie analogowych walorów taśmy matki na płytę CD. Dziś. Płyty UHQCD są dodatkowo kodowane jako MQA (Master Quality Authenticated). Wystarczy wyprowadzić sygnał cyfrowy z cyfrowego wyjścia odtwarzacza CD lub wcześniej zgranego strumienia danych z serwera muzycznego i podać go do odpowiedniego konwertera MQA DA by wygenerować z danych umieszczonych na tej CD 24-bitowy sygnał z częstotliwością próbkowania do 352 kHz. Do wyprodukowania limitowanej serii płyt UHQCD wykorzystano dane DSD z jednowarstwowych płyt SACD (One Layer), wydanych przez Universal Japan w poprzednich latach. Wydania te stanowią szczytowe osiągnięcie fonograficzne ostatnich lat. Niestety, dostępne wyłącznie dla posiadaczy odtwarzaczy SACD. Płyty UHQCD są idealnym rozwiązaniem dla melomanów, którzy nie mają playerów SACD, a chcieliby delektować się jakością legendarnych już japońskich SACD One Layer. Płyty UHQCD - w naszej ofercie Bill Evans catapulted to the top of the jazz world in June 1961 after reeling off three straight masterpiece sessions at New York's Village Vanguard with his trio. Yet the emotional highs came to a screeching halt shortly thereafter when bassist Scott LaFaro died in a car accident. Devastated, Evans refrained from playing for nearly a year. If not for an inspirational collaboration of tremendous creative outpouring, one wonders what fate may have befallen Evans. Undercurrent, the outcome of two studio sessions with guitarist Jim Hall, is that project. Mastered on Mobile Fidelity's world-renowned mastering system and pressed at RTI, this Silver Label LP edition bursts forth with brilliant textures, you-are-there realism, and extraordinary tonalities. No other version outside of this analog copy brings you face-to-face with these two jazz giants' sonic communion, a kind of spiritual musical summit on which Evans' deft keyboard touches and Hall's reliably subtle phrasings seamlessly mesh and wonderfully dance, the compositions streaked with natural instrumental decay, full-frequency extensions, and poignant emotionalism that, on this LP, you can feel. While Evans managed to sit down for a few one-off takes between LaFaro's passing and these April-May 1962 dates, he largely remained on hiatus and abstained from recording. Whether it owes to the intimate pairing, he and Hall's brotherly chemistry, or the exquisite selection of program material, the results consistently come across as the equivalent of a private meditation - such is the level of introspective depth and quietly shaded interplay throughout. For Evans, the duet clearly functions as therapy, a healing episode in which his partner patiently lays back, shadowing moves and suggesting others, neither musician interested in the spotlight but each striving for (and achieving) transcendent beauty. In tackling standards such as Rodgers and Hart's "My Funny Valentine" and the Broadway classic "Darn That Dream," as well as the Hall original "Romain," the pair traverses complex harmonies with the astute elegance of a figure skater. At times, Evans and Hall go for broke on a hard-swinging romps, yet it's their implied melancholy and drifting, softly struck melodic refrains on waltzes and ballads that bestows Undercurrent with a nuanced romanticism and whispered atmosphere befitting the record's title. Indeed, even the album's cover - an iconic photograph by Toni Frissell - exhibits the surreal, almost-hallucinogenic properties of the fare contained within.