(Onet) Grzegorz Brzozowicz pisał wprost, że Iggy „znowu jest niegrzeczny”. Polskie portale jak Screenagers oceniały jednak ten okres (w tym Beat ’Em Up oraz późniejszy Skull Ring) jako moment spokojniejsze w dyskografii artysty, gdzie proste, gitarowe łojenie potwuerdzało rutynę.