| Wykonawcy / kompozytorzy | |
|---|---|
| HANDEL (composer) | |
| Emma Bell (soprano) | |
| Scottish Chamber Orchestra | |
| Richard Egarr (conductor) | |
Kompozytor: HÄNDEL.
Wykonawcy: Emma Bell – sopran; Scottish Chamber Orchestra; Richard Egarr – dyrygent.
Utwory: Arie operowe.
To wydanie: SACD Multi-CH HDCD, Linn Records, CKD252.
Ta płyta, w numerze z 22 listopada 2005 zostanie uznana za PŁYTĘ MIESIĄCA.
Ta publikacja LINN Records zyskuje miażdżąco pozytywne recenzje:
Spośród wielu, ostatnio nagranych płyt z ariami Haendla, ta wyjątkowo jest godna polecenia. Jest to zasługa doskonałej interpretacyjne Emmy Bell. Barwa jej głosu - to oczywiście kwestia indywidualnych preferencji. Nie jest słodko zaokrąglony, bywa dość przenikliwy w górze, ale brzmi niezwykle interesująco w dramatycznych interpretacjach, które „żyją" i przykuwają uwagę. Każda z arii jest emocjonalnie absorbująca i ciekawie prezentuje psychiczne stany „bohaterek”, w które Bell się wciela. Jej bogaty w barwy głos, o godnym podziwu rejestrze charakteryzuje pełna ekspresji muzykalność i wrażliwość. Bell fascynuje, bo nie nuży. Ciepła w Tutta raccolta ancor; wspaniale wirtuozerska w ozdobnikach - np. w środkowej części arii Kleopatry Piangero la sorta mia z Juliusza Cezara; tryle wykonuje bez trudu; góra jest swobodna, ale nigdy nie bywa używana li tylko dla efektu wokalnego. Wszelka wirtuozeria techniczna jest bowiem zawsze na usługach interpretacji. Jeśli więc da się wychwycić lekkie nieprecyzje czy za ostre brzmienie głosu nie odbiera się tego jako „zgrzyt” muzyczny. Bell może też poszczycić się znakomitym instynktem dramatycznym koniecznym do dobrej interpretacji Haendla. Wszelkie powtórzenia posiadaj ą odmienną barwę, a kobiety których osobowości Bell kreuje, są postaciami z krwi i kości, a nie papierowo sztucznymi heroinami, powielającymi bez końca podobne sytuacje emocjonalne i zamęty duszy jak przez kalkę. W wykonaniu Bell każdy lament i rozpacz brzmi inaczej, podobnie zresztą jak wielość brzmień furii - jak np. Melissa Deserto dall empia dite z Amadigi, czy desperacja Rodelindy w Se’l mio duol non e si forte. Richard Egarr dyrygent orkiestry świetnie prowadzi swych muzyków (polecam przysłuchać się smyczkom czy trąbce obligato w arii z Amadigi) i ogólnie kreuje znakomitą harmonię i wyważenie proporcji w mocy dźwięku i jego ekspresji z głosem solistki. Tego Haendla warto posłuchać.
Basia Jakubowska, Muzyka21
Klassik.com (4½ gwiazdki): udany zestaw mocnych utworów w mocnym brzmieniu z mocnym sopranem. „Scotland on Sunday”: śpiew pierwszorzędny. „FT Magazine”: długi, wibrujący głos o wyostrzonej wrażliwości dramatycznej.
Zapisz się, a będziemy informować Cię o nowościach, wydaniach audiofilskich i promocjach.