| Wykonawcy / kompozytorzy | |
|---|---|
| COUPERIN (composer) | |
| GABRIELI (composer) | |
| MARCHANT (composer) | |
| Jonathan Freeman-Attwood (trumpet) | |
| Daniel-Ben Pienaar (piano) | |
Metryczka
Kompozytorzy: COUPERIN, GABRIELI, MARCHANT i in.
Wykonawcy: Jonathan Freeman-Attwood – trąbka; Daniel-Ben Pienaar – fortepian.
To wydanie: SACD Multi-CH HDCD, Linn Records, CKD310.
Kolejna już, po świetnej Odnalezionej trąbce płyta trębacza Jonathana Freemana-Attwoda oraz pianisty Daniela-Bena Pienaara, tym razem przenosi słuchaczy w dość odległe czasy, bo aż do XVII w. W tytule albumu widnieje słowo maska – muzycy dokonali interesujących transkrypcji wybranych dzieł najwybitniejszych mistrzów tamtej doby, takich jak Schütza, Dowlanda, Monteverdiego, Couperina, Purcella, Bibera, Buxtehudego. Są to zgrabne aranżacje, dzięki którym artyści mogą zaliczyć swoją najnowszą fonograficzną propozycję do grona kolejnych udanych osiągnięć, prezentując wszystkie zalety znane z poprzedniego albumu, również przeze mnie recenzowanego na łamach Muzyka21. Świetna współpraca między muzykami, bazująca na niezwykle spójnym współodczuwaniu wykonywanej muzyki, umiejętne wypracowanie szczegółów, bogactwo pomysłów i ich trafne wykorzystanie, właściwe proporcje między instrumentami, walnie przyczyniają się do sukcesu tego nagrania. Ich pełna radości i elegancji gra, dowodząca nie tylko mistrzostwa w swoim fachu, ale także ogromnej wyobraźni i inwencji, naprawdę cieszy ucho. Słychać wyraźnie, że wspólne muzykowanie daje im dużo radości, co sprawia, że recital ten wypełniony jest dużą dozą pozytywnej energii, choć zaprezentowane utwory są bardziej refleksyjne i nastrojowe niż energiczne i żywiołowe. W każdym razie, powinny się spodobać wszystkim miłośnikom niebanalnych kreacji artystycznych. Już samo połączenie trąbki i fortepianu jest bardzo efektowne, a jeśli dodać do tego piękną barokową muzykę, podaną w twórczych i przekonujących opracowaniach, to płyta niniejsza zdecydowanie zasługuje, by po nią sięgnąć.
Paweł Chmielowski, Muzyka21, XII 2008
„The Scotsman”: porywające słuchanie, gorące wykonania.
Zapisz się, a będziemy informować Cię o nowościach, wydaniach audiofilskich i promocjach.