Ta strona wykorzystuje mechanizm ciasteczek (cookies) do poprawnego działania. Więcej informacji na stronie Polityka Prywatności. Zamknij.

Logowanie

BEETHOVEN, Fritz Reiner, Chicago Symphony Orchestra

Symphony No. 9

Nagranie dostępne w formatach i na nośnikach:

Płyta CD, bezpośrednia kopia z kompuetra masteringowego, na Gold CD-R

HQCD (High Quality Compact Disc) Płyta do odtworzenia w każdym typie czytników CD i DVD

Studyjny plik FLAC o rozdzielczości 24bit 96khz

Studyjny plik FLAC o rozdzielczości 24bit 192khz


Elementy toru masteringowego

• Digital: Digital Audio Denmark AX24 Analog to Digital Converter
• Lynx AES16 used for digital I/O Antelope Audio Isochrone OCX Master Clock
• Weiss Saracon Sample Rate Conversion Software Weiss POW-r Dithering Software
• Analog: Studer 810 Reel to Reel with JRF Magnetics Custom Z Heads & Siltech wiring
• Aria tape head pre-amp by ATR Services
• Manley Tube Tape Pre-amps Modified by Fred Volz of Emotive Audio
• Cables: Purist Audio Design, Pure Note, Siltech
• Power Cords: Purist Audio Design, Essential Sound Products
• Vibration Control: Symposium Acoustics Rollerblocks,Ultra platforms, Svelte shelves
• Sonic Studio CD.1 Professional CD Burner using Mitsui Gold Archival CD's

***********************


Robert Witrak - meloman, audiofil, inżynier jest jednym z nielicznych na świecie kolekcjonerów analogowych taśm z nagraniami wykonanymi w technologii zapisu na dwóch i czterech ścieżkach. Słowem – zbiera taśmy magnetofonowe z profesjonalnie zarejestrowanymi koncertami wielkich orkiestr, słynnych solistów i sławnych dyrygentów. Zbiera materiały źródłowe, najlepsze pod względem jakości i wierności brzmienia, nie przetworzonych, bez ingerencji bezdusznej elektroniki. I, co najważniejsze – utrwalonych w złotych latach współczesnej fonografii. To nagrania o jakości Living Stereo, Mercury Living Presence czy Everest!
Wiele z tych rejestracji uzyskało już status „public domain” – wygasły do nich majątkowe prawa autorskie, nie ma więc ograniczeń formalno-prawnych by pozostawały one w sejfach i magazynach kolekcjonerów. Te cymelia, unikatowe rejestracje, koncerty o wartości historycznej nie mniejszej niż ich walory artystyczne, mogą więc wejść do obiegu kulturowego całego świata. Dzięki firmie HDTT. High Definition Tape Transfers.
Proces reprodukcji tych archiwalnych nagrań zaczyna się od starannego przygotowania taśmy-matki. Musi ona być nie tylko przechowywana w szalenie rygorystycznie warunkach (odpowiednia temperatura, wilgotność, brak obciążeń mechanicznych, nieustanne przekładanie), ale także poddawana specjalistycznej konserwacji. W nieskazitelnym stanie technicznym, zarówno pod względem mechanicznym jak i elektronicznym, musi być utrzymywany cały tor dźwiękowy. Szczególnie ważna jest perfekcyjna praca magnetofonu i stan głowicy. To warunki rzeczywiście wiernego przeniesienia jakości nagrania analogowego na nośnik cyfrowy.
Efekt? Efekt tej benedyktyńskiej pracy, wykonanej z wielkiej miłością do doskonałej jakości muzyki, jest wprost oszałamiający.

NIE ZNAJDĄ PAŃSTWO DZIŚ NA RYNKU NAGRAŃ O JAKOŚCI - W ZAKRESIE DYNAMIKI I PRAWDY BRZMIENIA, A TAKŻE WARTOŚCI ARTYSTYCZNEJ - PORÓWNYWALNEJ ZE STANDARDEM WYZNACZONYM PRZEZ HDTT!

Jakość brzmienia da się porównać tylko do muzyki granej na żywo!

NOŚNIKI.

Aby było możliwe tak wierne odwzorowanie na nośniku cyfrowym jakości analogowego brzmienia, opracowano nowy nośnik i technologię jego przygotowania:

High Quality CD

Jest to nowy standard w dziedzinie zachowania jakości oraz wierności muzyki nagranej w technologii analogowej i przeniesionej na płytę kompaktową, do odtworzenia w każdym typie czytnika na świecie. Autorem tej technologii jest Taiyo Yuden. Wykorzystał on materiały o szczególnej przejrzystości i jednorodności, odpowiednio zabarwione, bezbłędnie wręcz przyjmujące nanoszone na nie informacje. Nagrywanie tych płyt jest procesem długotrwałym, odbywa się w czasie rzeczywistym. Moglibyśmy wręcz użyć określenia – direct-to-disc. Proces nagrywania odbywa się w urządzeniu, które generuje najniższy z notowanych dziś współczynnik błędów (jitter). Innymi słowy – uzyskujemy zapis o najwyższych parametrach. Jako źródło dźwięku wykorzystywany jest studyjny zmodyfikowany magnetofon stacyjny. Dźwięk przetwarzany jest następnie przez renomowane przetworniki Weiss digital A/D. W procesie masteringu używane są audiofilskiej klasy interkonekty oraz komponenty firmy Symposium, tłumiące wibracje i zakłócenia (pinch-rolki, osie, prowadnice).
Technologia HQCD pozwala wytworzyć najlepsze płyty CD na świecie. Dźwięk z nich płynący charakteryzuje się niesłychaną głębią i przejrzystością oraz lepiej rozłożoną sceną muzyczną.

Płyty HQCD nagrane przez HDTT – to zupełnie nowy, nieznany wcześniej wymiar i kosmos dźwięku!

DVD-Audio

Materiały z HDTT dostępne są także w postaci płyt DVD-Audio, do odtworzenia wyłącznie w czytnikach DVD i Blu-ray. Format 24/196 zapewnia nieporównywalną z klasycznymi czytnikami CD jakość odtwarzanej muzyki. Ta kwestia nie podlega żadnej dyskusji.

Pliki FLAC

Jednak najbardziej wyrafinowana postacią materiałów z HDTT są pliki flak o jakości 24bit/96kHz oraz 24bit/192kHz.

FLAC – to format bezstratnej kompresji dźwięku. W przeciwieństwie do innych kodeków dźwięku takich jak Vorbis, MP3 i AAC (każdy z nich powoduje niewielkie ale jednak wyraźnie odczuwane ingerowanie w strukturę danych, powoduje słyszalną kompresję), kodek FLAC nie usuwa żadnych danych ze strumienia audio. Otrzymujemy więc w wyniku dekompresji dźwięk tożsamy z pierwowzorem. Format FLAC jest dziś wykorzystywany przez większość oprogramowania do edycji i odtwarzania dźwięku. Powtórzmy – muzyka z plików FLAC nie ma żadnej konkurencji ze strony innych formatów czy nośników. Jest reprodukowana na wyższym poziomie niż z płyt HQCD.

To byłoby na tyle – chciałoby się przywołać pełne bezpretensjonalności zawołanie poety. Dzięki HDTT, HQCD oraz DVD-Audio a nade wszystko plików FLAC wchodzą Państwa w najbardziej intymny, niczym nie ograniczony związek z Jej Wysokością Muzyką.

Wielu wrażeń!

Nagranie dostępne w formatach i na nośnikach:

Płyta CD, bezpośrednia kopia z kompuetra masteringowego, na Gold CD-R

HQCD (High Quality Compact Disc) Płyta do odtworzenia w każdym typie czytników CD i DVD

Studyjny plik FLAC o rozdzielczości 24bit 96khz

Studyjny plik FLAC o rozdzielczości 24bit 192khz


Elementy toru masteringowego

• Digital: Digital Audio Denmark AX24 Analog to Digital Converter
• Lynx AES16 used for digital I/O Antelope Audio Isochrone OCX Master Clock
• Weiss Saracon Sample Rate Conversion Software Weiss POW-r Dithering Software
• Analog: Studer 810 Reel to Reel with JRF Magnetics Custom Z Heads & Siltech wiring
• Aria tape head pre-amp by ATR Services
• Manley Tube Tape Pre-amps Modified by Fred Volz of Emotive Audio
• Cables: Purist Audio Design, Pure Note, Siltech
• Power Cords: Purist Audio Design, Essential Sound Products
• Vibration Control: Symposium Acoustics Rollerblocks,Ultra platforms, Svelte shelves
• Sonic Studio CD.1 Professional CD Burner using Mitsui Gold Archival CD's

***********************


Robert Witrak - meloman, audiofil, inżynier jest jednym z nielicznych na świecie kolekcjonerów analogowych taśm z nagraniami wykonanymi w technologii zapisu na dwóch i czterech ścieżkach. Słowem – zbiera taśmy magnetofonowe z profesjonalnie zarejestrowanymi koncertami wielkich orkiestr, słynnych solistów i sławnych dyrygentów. Zbiera materiały źródłowe, najlepsze pod względem jakości i wierności brzmienia, nie przetworzonych, bez ingerencji bezdusznej elektroniki. I, co najważniejsze – utrwalonych w złotych latach współczesnej fonografii. To nagrania o jakości Living Stereo, Mercury Living Presence czy Everest!
Wiele z tych rejestracji uzyskało już status „public domain” – wygasły do nich majątkowe prawa autorskie, nie ma więc ograniczeń formalno-prawnych by pozostawały one w sejfach i magazynach kolekcjonerów. Te cymelia, unikatowe rejestracje, koncerty o wartości historycznej nie mniejszej niż ich walory artystyczne, mogą więc wejść do obiegu kulturowego całego świata. Dzięki firmie HDTT. High Definition Tape Transfers.
Proces reprodukcji tych archiwalnych nagrań zaczyna się od starannego przygotowania taśmy-matki. Musi ona być nie tylko przechowywana w szalenie rygorystycznie warunkach (odpowiednia temperatura, wilgotność, brak obciążeń mechanicznych, nieustanne przekładanie), ale także poddawana specjalistycznej konserwacji. W nieskazitelnym stanie technicznym, zarówno pod względem mechanicznym jak i elektronicznym, musi być utrzymywany cały tor dźwiękowy. Szczególnie ważna jest perfekcyjna praca magnetofonu i stan głowicy. To warunki rzeczywiście wiernego przeniesienia jakości nagrania analogowego na nośnik cyfrowy.
Efekt? Efekt tej benedyktyńskiej pracy, wykonanej z wielkiej miłością do doskonałej jakości muzyki, jest wprost oszałamiający.

NIE ZNAJDĄ PAŃSTWO DZIŚ NA RYNKU NAGRAŃ O JAKOŚCI - W ZAKRESIE DYNAMIKI I PRAWDY BRZMIENIA, A TAKŻE WARTOŚCI ARTYSTYCZNEJ - PORÓWNYWALNEJ ZE STANDARDEM WYZNACZONYM PRZEZ HDTT!

Jakość brzmienia da się porównać tylko do muzyki granej na żywo!

NOŚNIKI.

Aby było możliwe tak wierne odwzorowanie na nośniku cyfrowym jakości analogowego brzmienia, opracowano nowy nośnik i technologię jego przygotowania:

High Quality CD

Jest to nowy standard w dziedzinie zachowania jakości oraz wierności muzyki nagranej w technologii analogowej i przeniesionej na płytę kompaktową, do odtworzenia w każdym typie czytnika na świecie. Autorem tej technologii jest Taiyo Yuden. Wykorzystał on materiały o szczególnej przejrzystości i jednorodności, odpowiednio zabarwione, bezbłędnie wręcz przyjmujące nanoszone na nie informacje. Nagrywanie tych płyt jest procesem długotrwałym, odbywa się w czasie rzeczywistym. Moglibyśmy wręcz użyć określenia – direct-to-disc. Proces nagrywania odbywa się w urządzeniu, które generuje najniższy z notowanych dziś współczynnik błędów (jitter). Innymi słowy – uzyskujemy zapis o najwyższych parametrach. Jako źródło dźwięku wykorzystywany jest studyjny zmodyfikowany magnetofon stacyjny. Dźwięk przetwarzany jest następnie przez renomowane przetworniki Weiss digital A/D. W procesie masteringu używane są audiofilskiej klasy interkonekty oraz komponenty firmy Symposium, tłumiące wibracje i zakłócenia (pinch-rolki, osie, prowadnice).
Technologia HQCD pozwala wytworzyć najlepsze płyty CD na świecie. Dźwięk z nich płynący charakteryzuje się niesłychaną głębią i przejrzystością oraz lepiej rozłożoną sceną muzyczną.

Płyty HQCD nagrane przez HDTT – to zupełnie nowy, nieznany wcześniej wymiar i kosmos dźwięku!

DVD-Audio

Materiały z HDTT dostępne są także w postaci płyt DVD-Audio, do odtworzenia wyłącznie w czytnikach DVD i Blu-ray. Format 24/196 zapewnia nieporównywalną z klasycznymi czytnikami CD jakość odtwarzanej muzyki. Ta kwestia nie podlega żadnej dyskusji.

Pliki FLAC

Jednak najbardziej wyrafinowana postacią materiałów z HDTT są pliki flak o jakości 24bit/96kHz oraz 24bit/192kHz.

FLAC – to format bezstratnej kompresji dźwięku. W przeciwieństwie do innych kodeków dźwięku takich jak Vorbis, MP3 i AAC (każdy z nich powoduje niewielkie ale jednak wyraźnie odczuwane ingerowanie w strukturę danych, powoduje słyszalną kompresję), kodek FLAC nie usuwa żadnych danych ze strumienia audio. Otrzymujemy więc w wyniku dekompresji dźwięk tożsamy z pierwowzorem. Format FLAC jest dziś wykorzystywany przez większość oprogramowania do edycji i odtwarzania dźwięku. Powtórzmy – muzyka z plików FLAC nie ma żadnej konkurencji ze strony innych formatów czy nośników. Jest reprodukowana na wyższym poziomie niż z płyt HQCD.

To byłoby na tyle – chciałoby się przywołać pełne bezpretensjonalności zawołanie poety. Dzięki HDTT, HQCD oraz DVD-Audio a nade wszystko plików FLAC wchodzą Państwa w najbardziej intymny, niczym nie ograniczony związek z Jej Wysokością Muzyką.

Wielu wrażeń!

I. Allegro ma non troppo, un poco maestoso 15:58 II. Molto vivace 10:46 III. Adagio molto e cantabile - Andante moderato 16:46 IV. Finale: Presto 24:27 Fritz Reiner • Chicago Symphony Orchestra Symphony No. 9 Featuring: Florence Kopleff, Donald Gramm, Phyllis Curtin, John McCollum CSO Chorus
  • Fritz Reiner - conductor
  • Chicago Symphony Orchestra - orchestra
  • BEETHOVEN
Add to Basket

89.00 PLN

Studio Master 192kHz:

Nr kat.: HDTT024f
Label  : HDTT (USA)
Add to Basket

69.00 PLN

DVD-Audio:

Nr kat.: HDTT024D
Label  : HDTT (USA)
Nośnik w tej chwili niedostępny.

HQ CD:

Nr kat.: HDTT024q
Label  : HDTT (USA)

The Symphony No. 9 in D minor, Op. 125 "Choral" is the final complete symphony of Ludwig van Beethoven. Completed in 1824, the symphony is one of the best known works of the Western classical repertoire, and has been adapted for use as the European Anthem. It is considered one of Beethoven's masterpieces and one of the greatest musical compositions ever written. The symphony was the first example of a major composer using voices in a symphony. The words are sung during the final movement by four vocal soloists and a chorus. They were taken from the "Ode to Joy", a poem written by Friedrich Schiller in 1785 and revised in 1803, with additions made by the composer. The Philharmonic Society of London originally commissioned the symphony in 1817. Beethoven started the work in 1818 and finished early in 1824. However, both the words and notes of the symphony have sources dating from earlier in Beethoven's career. The title of Schiller's poem "An die Freude" is literally translated as "To Joy", but is normally called the "Ode to Joy". It was written in 1785 and first published the following year in the poet's own literary journal, Thalia. Beethoven had made plans to set this poem to music as far back as 1793, when he was 22 years old. In addition, the symphony also emerged from other pieces by Beethoven that, while completed works in their own right, are also in some sense sketches for the future symphony. The Choral Fantasy Opus. 80 (1808), basically a piano concerto movement, brings in a chorus and vocal soloists near the end to form the climax. As in the Ninth Symphony, the vocal forces sing a theme first played instrumentally, and this theme is highly reminiscent of the corresponding theme in the Ninth Symphony (for a detailed comparison, see Choral Fantasy). Going further back, an earlier version of the Choral Fantasy theme is found in the song "Gegenliebe" ("Returned Love"), for piano and high voice, which dates from before 1795. The introduction for the vocal part of the symphony caused many di culties for Beethoven. Beethoven's friend Anton Schindler, later said: "When he started working on the fourth movement the struggle began as never before. The aim was to find an appropriate way of introducing Schiller's ode. One day he [Beethoven] entered the room and shouted 'I got it, I just got it!' Then he showed me a sketchbook with the words 'let us sing the ode of the immortal Schiller'".[citation needed] However, Beethoven did not retain this version, and kept rewriting until he had found its final form, with the words "O Freunde, nicht diese Töne" ("O friends, not these sounds"). Beethoven was eager to have his work played in Berlin as soon as possible after finishing it, since he thought that musical taste in Vienna was dominated by Italian composers such as Rossini. When his friends and financiers heard this, they urged him to premiere the symphony in Vienna. The Ninth Symphony was premiered on May 7, 1824 in the Kärntnertortheater in Vienna, along with the Consecration of the House Overture and the first three parts of the Missa Solemnis. This was the composer's ¬rst on-stage appearance in twelve years; the hall was packed. The soprano and alto parts were interpreted by two famous young singers: Henriette Sontag and Caroline Unger. Although the performance was offcially directed by Michael Umlauf, the theatre's Kapellmeister, Beethoven shared the stage with him. However, two years earlier, Umlauf had watched as the composer's attempt to conduct a dress rehearsal of his opera Fidelio ended in disaster. So this time, he instructed the singers and musicians to ignore the totally deaf Beethoven. At the beginning of every part, Beethoven, who sat by the stage, gave the tempos. He was turning the pages of his score and beating time for an orchestra he could not hear. There are a number of anecdotes about the premiere of the Ninth. Based on the testimony of the participants, there are suggestions that it was under-rehearsed (there were only two full rehearsals) and rather scrappy in execution. On the other hand, the premiere was a great success. In any case, Beethoven was not to blame, as violinist Josef Böhm recalled: "Beethoven directed the piece himself; that is, he stood before the lectern and gesticulated furiously. At times he rose, at other times he shrank to the ground, he moved as if he wanted to play all the instruments himself and sing for the whole chorus. All the musicians minded his rhythm alone while playing". When the audience applauded—testimonies di er over whether at the end of the scherzo or the whole symphony—Beethoven was several measures o and still conducting. Because of that, the contralto Caroline Unger walked over and turned Beethoven around to accept the audience's cheers and applause. According to one witness, "the public received the musical hero with the utmost respect and sympathy, listened to his wonderful, gigantic creations with the most absorbed attention and broke out in jubilant applause, often during sections, and repeatedly at the end of them." The whole audience acclaimed him through standing ovations five times; there were handkerchiefs in the air, hats, raised hands, so that Beethoven, who could not hear the applause, could at least see the ovation gestures. The theatre house had never seen such enthusiasm in applause.[citation needed] At that time, it was customary that the Imperial couple be greeted with three ovations when they entered the hall. The fact that five ovations were received by a private person who was not even employed by the state, and moreover, was a musician (a class of people who had been perceived as lackeys at court), was in itself considered almost indecent. Police agents present at the concert had to break o this spontaneous explosion of ovations. Beethoven left the concert deeply moved. The Breitkopf & Härtel edition dating from 1864 has been used widely by orchestras.In 1997 Bärenreiter published an edition by Jonathan Del Mar. According to Del Mar, this edition corrects nearly 3000 mistakes in the Breitkopf edition, some of which were remarkable.Professor David Levy, however, criticized this edition in Beethoven Forum, saying that it could create "quite possibly false" traditions. Breitkopf also published a new edition by Peter Hauschild in 2005. While many of the modi¬cations in the newer editions make minor alterations to dynamics and articulation, both editions change the orchestral lead-in to the final statement of the choral theme in the fourth movement (IV: m525 m542). The newer versions alter the articulation of the horn calls, creating syncopation that no longer relates to the previous motive. The new Breitkopf & Härtel and Bärenreiter make this alteration difeerently, but the result is a reading that is different from what was commonly accepted based on the 1864 Breitkopf edition. While both Breitkopf & Härtel and Bärenreiter consider their editions the most accurate versions available—labeling them Urtext editions—their conclusions are not universally accepted. In his monograph "Beethoven—the ninth symphony", Professor David Levy describes the rationale for these changes and the danger of calling the editions Urtext. Fritz Reiner was one of the most acclaimed conductors of the 20th century -- noted for the vast range of his repertoire, which included both symphonic and operatic pieces spanning from the traditional canon to contemporary material, he was also an influential educator who counted among his pupils Leonard Bernstein. Reiner was born in Budapest, Hungary, on December 19, 1888; despite earning a law degree from the University of Bucharest, he pursued a career in music, and at age 21 was named chorusmaster of the Budapest Opera. A stint as conductor with the Budapest Volksoper followed before Reiner was chosen in 1914 to serve as principal conductor of the Royal Opera in Dresden, where he collaborated with Richard Strauss on productions of several of the composer's early operas. In 1922 Reiner left Europe to relocate to America, settling in Cincinnati, OH, and signing on as conductor with the Cincinnati Symphony Orchestra; a decade later he was tapped to head the orchestral and opera departments at Philadelphia's Curtis Institute of Music, where his students included Bernstein. After next serving as the music director of the Pittsburgh Symphony between 1938 and 1948, he served five years with the Metropolitan Opera. While Reiner's frequent migration might have been attributed largely to a restless creativity, he was also a notoriously di cult personality who frequently alienated those around him -- many of the musicians under his command openly loathed him, although he inevitably inspired the best work of their careers. Reiner's own best work was undoubtedly his tenure with the Chicago Symphony Orchestra, which he elevated into one of the most celebrated ensembles in the world. Moving over to the CSO in 1953, he not only established the orchestra as a top-flight live attraction but also as a popular recording entity -- the countless albums they made for RCA's Living Stereo series during Reiner's decade-long tenure were much acclaimed by collectors for both the power of the performances and the unusually high delity of the recordings themselves. Releases like Fritz Reiner Conducts Richard Strauss and Fritz Reiner Conducts Bartók in particular remain de nitive interpretations of the composers in question. Health problems forced Reiner to resign his position in 1962, and he died in New York City on November 15 of the following year.

 

Razem z tą płytą inni Melomani kupowali: