Ta strona wykorzystuje mechanizm ciasteczek (cookies) do poprawnego działania. Więcej informacji na stronie Polityka Prywatności. Zamknij.

Logowanie

SAMPLER IN-ROCK

A Journey Into Stereo Sound

A Journey Into Stereo Sound  image
Galeria okładek

ZamknijGaleria okładek

A Journey Into Stereo Sound [2017 Remaster] 01. 01 Train Sequence (1:47) 02. 02 Chabrier Espana - Ataulfo Argenta (1:18) 03. 03 Tap Dance Sequence (0:55) 04. 04 Under The Bridge Of Paris - Edmundo Ros (1:33) 05. 05 Rehearsal Sequence - Ernest Ansermet (1:07) 06. 06 Stravinsky Riite Of Spring, excertp - Ernest Ansermet (1:18) 07. 07 Wagner Die Walkure, Act 3, excerpt - Georg Solti (1:15) 08. 08 Racing Cars Sequence (0:53) 09. 09 True Love - Mantovani & His Orchestra (3:14) 10. 10 Cereemony Of Thee Keys (4:06) 11. 11 Rimsky-Korsakove Capriccio Espagnol, excerpt - Ataulfo Argenta (1:37) 12. 12 Gounod O Divine Redemmer - Kristen Flagstad (1:37) 13. 13 Only One Of You - Dave King with Orchestra (2:05) 14. 14 Another Time - Vera Lynn with Orchestra (2:03) 15. 15 June Is Busting Out All Over - Ted Heath (1:30) 16. 16 Mozart Piano Concerto No. 27, excerpt - Wilheelm Backhaus (1:35) 17. 17 Portrait Painter Of Paree - Winifred Atwell (1:13) 18. 18 Berlioz Symphonie Fantastique, excerpt - Ataulfo Argenta (3:00) BONUSY 19. 19 Spanish Gypsy Dance - Edmundo Ros (2:43) 20. 20 There Is Nothin' Like A Dame - Fennell Symphonic Winds (3:21) 21. 21 Chopin Fantaisie-Impromptu, Op 66 - Philippe Entremont (4:56) 22. 22 Ketelbey In A Chinese Temple Garden - Aliberti Armando (3:23) 23. 23 Capriccio Espagnol Fandango Asturiano - Ataulfo Argenta (5:32) ------- zawartość poprzedniej edycji - GOLD CD
  • 1. Train Sequence
  • 2. From Espana (Chabrier)
  • 3. Beginners please (dance rehearsal sequence)
  • 4. Under the Bridges of Paris
  • 5. Rehearsal Sequence
  • 6. From the Rite of Spring
  • 7. From 'Die Walkure'
  • 8. Racing Cars at Goodwood
  • 9. True Love
  • 10. Ceremony of the Keys
  • 11. From Capriccio Espagnol
  • 12. O Divine Redeemer
  • 13. There's Only One of You
  • 14. Another Time, Another Place
  • 15. June is Bustin' Out All Over
  • 16. From Concerto in B flat Major
  • 17. Portrait Painter of Paree
  • 18. From Symphonie Fatastique
  • SAMPLER IN-ROCK - sampler
Add to Basket

259.00 PLN

CD-R GOLD:

Nr kat.: AC086MQCD
Label  : Rock-In-Music

Master Quality Gold CD - edycja numerowana na czystym złocie

UWAGA!!! Edycja uzupełniona o 5 Bonusowych Tracków! Panowie! - zakładam, że wszystkie Panie są w strategicznie bezpiecznej odległości od komputera, a przede wszystkim od głośników, z których - o, słodkie wspomnienie dzieciństwa, o! niespełnienie wieku męskiego - usłyszymy za chwilę ten - elektryzujący, fascynujący, ekscytujący, porywający, przyprawiający o dreszcze, wysuszający gardło i sluzówki, zapierający dech w piersiach... dźwięk... >>> Posłuchaj fragmentu <<< A potem? potem to już zgodnie z zasadą - najpierw trzęsienie ziemi, by dać punkt odniesienia do po dwakroć wzrastających napięciach i wrażeniach! Proszę Państwa - najsłynniejszy sampler winylowy DECCi - jakby świadek epoki, za którą próżno lać łzy i zawodzić - epoki Living Stereo, Mercury Living Presence, z krainy Analogii! Sampler został wznowiony oczywiście!!!! przez Chińczyków! Użyli do jego produkcji najlepszej technologii masteringu i czystego złota, a ścieżkę z informacją dla lasera wykuwali chyba ręcznie, mikroskopijnymi młoteczkami i dłutkami. Robota jubilerska! OK. I tak mi nie uwierzysz. Ale kiedyś przyznasz rację. Gdy sam się z tą kwestią zmierzysz. A ujmę ją tak: im więcej wiem, tym mniej mam do powiedzenia. W ramach wrodzonej naszej nacji przekory złagodzę wydźwięk powyższych słów parafrazując je do stwierdzenia: im więcej słyszę, tym bardziej milczę. Za mało? Dobrze. Uzgodnijmy, że wiem, co mówię, im mniej słów do wyjawienia tej wiedzy użyję. Rzecz dotyczy MQG. Można dodać: CD. Master Quality GOLD. Nie wymyślił tych płyt Keith Yip, ale doskonale potrafi je produkować. Jak to robi? Tak jak każdy realizator we współczesnych studiach nagraniowych. Utrwala sesję, przenosi ją na profesjonalny CD-R, który wędruje do tłoczni płyt CD gdzie powstaje glasmaster. Z niego są dzieci jego, za którymi jeden z drugim uganiasz się po sklepach muzycznych na całym świecie. Powiedziałem, co wiedziałem. Każdy tyle wie. Ale – dodam, bo już przesłuchałem kilka z tych krążków - niewielu potrafi na tę pierwszą, masterową płytę CD-R przenieść ze źródła całą muzyczną wartość nagrania, ten brzmieniowy bukiet, nie uroniwszy zeń kolorów, zapachów i barw. I ten master, taki wycięty z muzycznej Natury jej fragment - wkładasz do czytnika CD. I od pierwszego dźwięku stajesz się ważką lub bąkiem, trzmielem lub szerszeniem – a tych w naszym audiofilskim ulowisku – najwięcej. Albo motylem lub muszką, pszczółką i komarem. Tak, szczególnie Pan, proszę Pana. Niech się Pan nie rozgląda. Bo do Pana to mówię. Proszę uruchomić wyobraźnię. Proszę przeoblec się w postać i naturę Gucia. Wiem, że nie jest Pan do niego podobny i dlatego nie mówię, żeby ruszał Pan w poszukiwaniu Maji. I proszę mnie nie rozpraszać! Więc – szybujemy. Wyobraźnia pracuje, śmiało. Bzyczymy, brzęczymy, tryczymy. Wokół wojsiłki, wciornastki, przylżeńce, wielbłądki i widelnice… Gejzery zapachów i aromatycznych wyziewów… Brzmieniowych! A Pan niech się tak nie napręża, nie wciąga tego wszystkiego do brzucha tylko do… wyobraźni! I jeszcze do tego słońce, i szmer strumyka, a nad nim naderwana wiatrem pajęczynka. A Panu to się chyba jeden hormon lekko urwał bo brzęczy Pan jakoś tak… bzykliwie!? Proszę się skupić. Jesteśmy w sanktuarium pra-dźwięków. Jesteśmy ich częścią. Niezbędnym elementem. Niech akurat Pan tak dosłownie nie bierze tych słów do siebie... Szybujemy, lecimy, spadamy i wznosimy się. Nic nas nie przyciąga, nic nie odpycha, kręcimy się lewoskrętnie prostopadle i równolegle. Bajka... Niech Pan zejdzie z tej szafy! Człowieku! A Pan niech przestanie naciągać sobie ten wtyk RCA na głowę! Nie, on nie jest za mały na Pański łeb, ale to nie tą drogą wejdzie Pan do królestwa mego, tzn. dźwiękowego. Boże, stworzyłeś nas na obraz i podobieństwo Twoje… Więc skoro niektórzy z nas jako Twoje wynalazki, zachowują się jak ten facet, o, ten łysy, co właśnie usiłuje dosiąść wkładkę gramofonową by niczym Walkiria lub inny Munchausen cwałować przez rowki winylowej płyty, czując swąd palonej masy winylowej - dotrzeć na audiofilskie wzgórze Wenery!... Więc jeśli tak jest Panie, to kiepsko się audiofilskie sprawy w Niebie mają. Sorry, jeśli uraziłem, ale mówię, jak jest. Więc zanim ze wszystkich stron wszyscy przeze mnie tu przywołani rzucą we mnie gromem – powiem, że MQGCD to najczystsza audiofilska marihuana. Ta zielona – nie uzależnia, ta z płyt MQGCD – wręcz hipnotyzuje. Więc - żegnajcie, którzy płytę tej serii kupią, bo traficie do innego świata, a pozostałym w prezencie daję dziurkę z tej płyty. Wszystkie dziurki ze wszystkich płyt CD na świecie. Po co? Tak, dokładnie po to! CYFROWE KOPIE ANALOGOWEJ TAŚMY-MATKI