Recenzja AllMusic autorstwa Williama Ruhlmanna [-]
Nagrany 7 lutego 1993 roku i wyemitowany po raz pierwszy w MTV 10 marca występ Neila Younga na Unplugged został wydany jako wideoklip domowy, zbiegając się z wydaniem wersji audio na płycie CD. Ta 73-minutowa taśma trwała o siedem minut dłużej niż cały album, a dodatkowy czas stanowiły oklaski, strojenie gitary i kilka luźnych uwag („Och, to nic takiego, naprawdę” – powiedział Young, na przykład, gdy ktoś z publiczności zawołał: „Dziękuję, Neil”). Young był daleki od wideogeniczności w skórzanej kurtce, koszulce Harley Davidson, dżinsach i butach, siedząc pochylony nad gitarą, często marszcząc brwi, gdy odwracał twarz, zasłoniętą niesfornym, siwym kapturem włosów i częściowo zasłoniętą tygodniowym zarostem, do mikrofonu. Jednak jego swobodny wygląd i introspektywna postawa służyły skupieniu uwagi na jego muzyce. Zestaw 14 utworów, który na płycie wydawał się przypadkowym wyborem z całej jego kariery, nabrał sensu na wideo, ponieważ Young rozpoczął od serii wczesnych utworów, akompaniując sobie na gitarze i harmonijce, następnie przechodząc na klawisze i stopniowo zapraszając na scenę innych muzyków, aby wzmocnić brzmienie. Utwory były melancholijnymi, utrzymanymi w średnim tempie refleksjami na temat sławy, miłości i upływu czasu. Niektóre były znane, jak „Mr. Soul” i „Like a Hurricane”, i zostały poddane nowym interpretacjom; inne były mało znane, a nawet wcześniej nienagrane („Stringman”). Ale wszystkie były melodyjne i zachęcające, zwłaszcza utwory z „Harvest Moon”, w tym tytułowy utwór, w którym miotła grała jako instrument perkusyjny. „Unplugged” to kameralny występ Neila Younga, który podkreślał spójność jego twórczości na przestrzeni lat oraz powtarzalność pewnych motywów lirycznych i tendencji muzycznych. Jeśli pominął niektóre z jego najbardziej znanych materiałów folkowych i country, zawierał kilka elementów, które podobały się publiczności, i przywołał kilka zapomnianych melodii do ponownego rozważenia.
Płyty SHM-CD do odtworzenia we wszystkich typach czytników CD oraz DVD. Gwarantują niespotykaną wcześniej analogową jakość brzmienia, odwzorowują wszystkie walory taśmy-matki. Zdaniem specjalistów - ten nośnik i ta technologia najlepiej - bo natywnie, przenosi na krążek CD wszystkie walory nagrania analogowego.