Ta strona wykorzystuje mechanizm ciasteczek (cookies) do poprawnego działania. Więcej informacji na stronie Polityka Prywatności. Zamknij.

Logowanie

Lindemann

Odtwarzacz sieciowy SOURCE

Odtwarzacz sieciowy SOURCE image
Galeria okładek

ZamknijGaleria okładek

Instrukcja obsługi https://lindemann-audio.de/wp-content/uploads/2019/11/Lindemann_Manual_musicbook_Source_Web.pdf

Instrukcja obsługi https://lindemann-audio.de/wp-content/uploads/2019/11/Lindemann_Manual_musicbook_Source_Web.pdf

  • Lindemann - producent
Add to Basket

3280.00 EUR

odtwarzacz sieciowy:

Nr kat.: MBS
Label  : Lindemann (Niemcy)
Add to Basket

3890.00 EUR

odtwarzacz sieciowy + CD:

Nr kat.: MBS_CD
Label  : Lindemann (Niemcy)

Tak. Z pierwszym zdaniem opisu nowego produktu coraz częściej mam kłopot. Skoro w odniesieniu do modelu poprzedniego użyłem mocnych przymiotników, nie kryłem zachwytu i podziwu, to jak napisać o kolejnym wcieleniu idei konstruktora. Rzeczywiście, można stopniować przymiotniki. Albo je multiplikować: naj-naj lepszy-lepszy zestaw audio na świecie. Za rok – potroimy nasz zachwyt pisząc: super-super-super genialne-genialne-genialne rozwiązanie… Wybieram zatem opcje trzecią. Skoro tamten poprzedni model był najlepszy, to ten nowy jest od poprzednika jeszcze lepszy. W gruncie rzeczy to jak rzecz opiszę nie ma najmniejszego znaczenia na Państwa decyzje zakupowe. Albo od pierwszego wejrzenia i trzech ogólnych zdań rzeczowej informacji o sprzęcie zdecyduje o Państwa decyzji albo też dziesięć tomów audiofilskich baśni z tysiąca i jednej nocy nie skłoni Państwa do złożenia zamówienia – ba! – potwierdzenia, że opis dalece wiarygodny i rzetelny potwierdzić Państwo mogą zadowoleniem z brzmienia, jakie SOURCE Państwu gwarantuje. A gwarantuje z nadmiarem. SOURCE jest konsekwencją rozwoju idei Norberta Lindemanna: zapewnić analogowe brzmienie wykorzystując technologie cyfrową. Powie ktoś: sztuczna śmietana, ale śmietana? Tak. Trafna konstatacja. Ale też czego się Państwo spodziewają? Jeśli uznamy, że jedynym wiarygodnym źródłem brzmienia naturalnego jest obcowanie z instrumentem w relacji bezpośredniej, to każdy inny sposób udostępnienia nam zapisu koncertu czy recitalu będzie jakimś kompromisem. Pytanie – jak głębokim kompromisem? Porzucając rozważania audio filozoficzne – potwierdzę: SOURCE jest najwyższym osiągnięciem myśli inżynierskiej z zakres utrwalenia brzmienia naturalnego i jego reprodukcji w stopniu natywnym. Koniec recenzji. Kropka. Każde słowo więcej będzie najzwyklejszym biciem piany. W odniesieniu do musicbooka 256DSD, nowy musicbook: - ma zmienioną architekturę konwertera, - przetwornik AK4493 - zapewnia wyjątkowo niskie zniekształcenia, wzorową muzykalność i niezwykłe rozdzielczości do 768 kHz i DSD512 - zegar femto MEMS - został wyposażony w przedwzmacniacz gramofonowy (!!!) - otrzymał nową platformę przesyłania strumieniowego Lindemann 4.0 z odtwarzaniem rozdzielczości studyjnych (rozdzielczości do 384 kHz / 24 bity i DSD 256) - te rozdzielczości dostępne także poprzez WLAN, ponieważ urządzenie ma nowoczesną technologię podwójnej anteny - w pełni obsługuje platformę ROON oraz pięć serwisów oferujących nagrania w jakości studio master sound - przedwzmacniacz gramofonowy MM (fantastyczny!) - obsługa słuchawek, także magnetostatycznych - całość – sterowana aplikacjami na iOS oraz Androida - zakłócenia – praktycznie wyeliminowane - możliwość odtwarzania płyt CD z napędem DVD-ROM podłączonym przez USB (np. Apple Superdrive); fenomenalne poprawienie jakości poprzez poddanie sygnału ponownemu próbkowaniu w DSD. Logiczną konsekwencja i uzupełnieniem SOURCE jest POWER – nowy wzmacniacz z laboratorium Lindemanna. Realizuje on jedynie słuszną moim zdaniem drogę rozwoju elektroniki polegająca na… cofnięciu się do schematu ideowego, wykorzystaniu elementarnie niezbędnej ilości komponentów dla uzyskania efektu – po prostu – wzmocnienia dźwięku. Jedyną dopuszczalną według mnie modyfikacje takie podejścia jest oczekiwany poziom wzmocnienia. Sama jednak idea, filozofia czy zasada wzmacniacza musi być zamknięta w stwierdzeniu; ma on jedynie i wyłącznie wzmacniać a nie modyfikować, ocieplać, barwić brzmienie ze źródła. Na tym wyczerpałem właściwie temat SOURCE. Mógłbym oczywiście swoim zwyczajem spointować rzecz całą jakimś porównaniem… No, na przykład: na Mount Everest można dostać się: - na jednej nodze, - na dwóch nogach - na czworaka. Prawda, że metoda trzecia zdradza pozornie najlepszy sposób osiągnięcia celu, bo – choćby inny przykład; co dwie głowy to nie jedna – ale – zapewniam - to tylko pozory. Innowacyjnym i z pozoru – zaskakującym rozwiązaniem jest… usunięcie gniazda USB! Koniec z podłączaniem dysków zewnętrznych właśnie w ten sposób. SOURCE zapewnia niezakłócone strumieniowanie poprzez sieć i to w odniesieniu do najcięższych plików. Przy okazji – proszę zapomnieć o jitterze! To już element przeszłości. SOURCE jest więc czystej krwi, rasowym odtwarzaczem strumieniowym o parametrach przewyższających najbardziej renomowane konstrukcje analogowe. Stał się ich nową, wzbogaconą o wiedzę i postęp techniczny emanacją. I na koniec… Ku czemu zmierza ta technologia? Do ominięcia błędów i niedoskonałości płyty CD. To jasne. Dziś platformy takie jak Qobuz Sublime + lub HighResAudio oferują nagrania, które dzięki SOURCE brzmią po prostu – natywnie. Żaden nośnik CD, żaden CD player, żadna elektronika nie da Państwu takiej jakości z odtwarzania CD jak możliwość posłuchania tego samego materiału z platformy, poprzez lindemannowski SOURCE. p.s. ripowanie płyt CD nie ma najmniejszego sensu. To tak jak kserowanie kuternogi w nadziei, że jego kopia będzie sprawna niczym antyczny olimpijczyk. Guzik prawda!