Ta strona wykorzystuje mechanizm ciasteczek (cookies) do poprawnego działania. Więcej informacji na stronie Polityka Prywatności. Zamknij.

Logowanie

Lindemann

Odtwarzacz sieciowy SOURCE

Add to Basket

3190.00 EUR

odtwarzacz sieciowy + CD:

Nr kat.: MBS_CD
Label  : Lindemann (Niemcy)
Nośnik w tej chwili niedostępny.

odtwarzacz sieciowy:

Nr kat.: MBS
Label  : Lindemann (Niemcy)

SOURCE II - Lindemann w nowym wcieleniu

Tak. Z pierwszym zdaniem opisu nowego produktu coraz częściej mam kłopot. Skoro w odniesieniu do modelu poprzedniego użyłem mocnych przymiotników, nie kryłem zachwytu i podziwu, to jak napisać o kolejnym wcieleniu idei konstruktora? Rzeczywiście, można stopniować przymiotniki. Albo je multiplikować: naj-naj lepszy-lepszy zestaw audio na świecie. Za rok – potroimy nasz zachwyt pisząc: super-super-super genialne-genialne-genialne rozwiązanie… Wybieram zatem opcje trzecią. Skoro tamten poprzedni model był najlepszy, to ten nowy jest od poprzednika jeszcze lepszy. W gruncie rzeczy to jak rzecz opiszę nie ma najmniejszego wpływu na Państwa decyzje zakupowe. Albo pierwsze wejrzenie i trzy ogólne zdania rzeczowej opinii o sprzęcie zdecyduje o Państwa decyzji albo też dziesięć tomów audiofilskich baśni z tysiąca i jednej nocy nie skłoni Państwa do złożenia zamówienia – ba! – potwierdzenia, że opis dalece wiarygodny i rzetelny potwierdzić Państwo mogą zadowoleniem z brzmienia, jakie SOURCE Państwu gwarantuje. A gwarantuje z nadmiarem. SOURCE jest konsekwencją rozwoju idei Norberta Lindemanna: zapewnić analogowe brzmienie wykorzystując technologie cyfrową. Powie ktoś: sztuczna śmietana, ale śmietana? Tak. Trafna konstatacja. Ale też czego się Państwo spodziewają? Jeśli uznamy, że jedynym wiarygodnym źródłem brzmienia naturalnego jest obcowanie z instrumentem w relacji bezpośredniej, to każdy inny sposób udostępnienia nam zapisu koncertu czy recitalu będzie jakimś kompromisem. Pytanie – jak głębokim kompromisem? Porzucając rozważania audio filozoficzne – potwierdzę: SOURCE jest najwyższym osiągnięciem myśli inżynierskiej z zakresu odtwarzania brzmienia naturalnego. Koniec recenzji. Kropka. Każde słowo więcej będzie najzwyklejszym biciem piany. W odniesieniu do musicbooka 256DSD, nowy musicbook: - ma zmienioną architekturę konwertera, - przetwornik AK4493 - zapewnia wyjątkowo niskie zniekształcenia, wzorową muzykalność i niezwykłe rozdzielczości do 768 kHz i DSD512 - zegar femto MEMS - został wyposażony w przedwzmacniacz gramofonowy (!!!) - otrzymał nową platformę przesyłania strumieniowego Lindemann 4.0 z odtwarzaniem rozdzielczości studyjnych (rozdzielczości do 384 kHz / 24 bity i DSD 256) - te rozdzielczości dostępne także poprzez WLAN, ponieważ urządzenie ma nowoczesną technologię podwójnej anteny - w pełni obsługuje platformę ROON oraz pięć serwisów oferujących nagrania w jakości studio master sound - przedwzmacniacz gramofonowy MM (fantastyczny!) - obsługa słuchawek, także magnetostatycznych - całość – sterowana aplikacjami na iOS oraz Androida - zakłócenia – praktycznie wyeliminowane - możliwość odtwarzania płyt CD z napędem DVD-ROM podłączonym przez USB (np. Apple Superdrive); fenomenalne poprawienie jakości poprzez poddanie sygnału ponownemu próbkowaniu w DSD. Logiczną konsekwencja i uzupełnieniem SOURCE jest POWER – nowy wzmacniacz z laboratorium Lindemanna. Realizuje on jedynie słuszną moim zdaniem drogę rozwoju elektroniki polegająca na… cofnięciu się do schematu ideowego, wykorzystaniu elementarnie niezbędnej ilości komponentów dla uzyskania efektu – po prostu – wzmocnienia dźwięku. Jedyną dopuszczalną według mnie modyfikacje takie podejścia jest oczekiwany poziom wzmocnienia. Sama jednak idea, filozofia czy zasada wzmacniacza musi być zamknięta w stwierdzeniu; ma on jedynie i wyłącznie wzmacniać a nie modyfikować, ocieplać, barwić brzmienie ze źródła. Na tym wyczerpałem właściwie temat SOURCE. Mógłbym oczywiście swoim zwyczajem spointować rzecz całą jakimś porównaniem… No, na przykład: na Mount Everest można dostać się: - na jednej nodze, - na dwóch nogach - na czworaka. Prawda, że metoda trzecia zdradza pozornie najlepszy sposób osiągnięcia celu, bo – choćby inny przykład; co dwie głowy to nie jedna – ale – zapewniam - to tylko pozory. Innowacyjnym i z pozoru – zaskakującym rozwiązaniem jest… usunięcie gniazda USB! Koniec z podłączaniem dysków zewnętrznych właśnie w ten sposób. SOURCE zapewnia niezakłócone strumieniowanie poprzez sieć i to w odniesieniu do najcięższych plików. Przy okazji – proszę zapomnieć o jitterze! To już element przeszłości. SOURCE jest więc czystej krwi, rasowym odtwarzaczem strumieniowym o parametrach przewyższających najbardziej renomowane konstrukcje analogowe. Stał się ich nową, wzbogaconą o wiedzę i postęp techniczny emanacją. I na koniec… Ku czemu zmierza ta technologia? Do ominięcia błędów i niedoskonałości płyty CD. To jasne. Dziś platformy takie jak Qobuz Sublime + lub HighResAudio oferują nagrania, które dzięki SOURCE brzmią po prostu – natywnie. Żaden nośnik CD, żaden CD player, żadna elektronika nie da Państwu takiej jakości z odtwarzania CD jak możliwość posłuchania tego samego materiału z platformy, poprzez lindemannowski SOURCE. p.s. ripowanie płyt CD nie ma najmniejszego sensu. To tak jak kserowanie kuternogi w nadziei, że jego kopia będzie sprawna niczym antyczny olimpijczyk. Guzik prawda!