Wydawnictwa Billa Evansa z 1962 roku wciąż pozostawały w cieniu tragicznej śmierci jego przyjaciela i kolegi z tria, Scotta LaFaro, która nastąpiła rok wcześniej. Pianista wycofał się z życia publicznego, a jego uzależnienie od heroiny – pogłębiane przez skłonność do izolowania się – uległo nasileniu. Dopiero w grudniu 1961 roku powrócił do studia, aby wziąć udział w sesjach nagraniowych do albumu *Nirvana* Herbiego Manna. Po płytach *How My Heart Sings!* oraz albumie z balladami *Moon Beams*, wydawnictwo *Interplay* – nagrane zaledwie miesiąc później – stało się pierwszym projektem Evansa, przy którym zgromadził on wokół siebie większy zespół. Do udziału w tych sesjach udało mu się zaangażować muzyków najwyższego kalibru: trębacza Freddiego Hubbarda, gitarzystę Jima Halla, kontrabasistę Percy’ego Heatha oraz perkusistę Philly Joe Jonesa. Nagrany w nowojorskim Nola Penthouse Studio album stał się jednym z najważniejszych dzieł, jakie ten legendarny pianista jazzowy zarejestrował dla wytwórni Riverside. Zważywszy na to, że taśmy-matki oryginalnych nagrań już w pierwotnej formie zachwycały zapierającą dech w piersiach jakością dźwięku, wydane przez Analogue Productions zestawy płyt winylowych z katalogu Riverside – zawierające wersje całego dorobku Billa Evansa nagrane z prędkością 45 obrotów na minutę – spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem zarówno wśród audiofilów, jak i prasy specjalistycznej. Myles Astor (*Positive-Feedback Online*, wydanie 34) tak pisał o brzmieniu tych taśm – poddanych remasteringowi przez Kevina Graya i Steve’a Hoffmana w studiu AcousTech Mastering: „Reedycje na płytach 45-obrotowych brzmią bardziej muzykalnie i przejrzyście; instrumenty zyskały na trójwymiarowości, a skrajne pasma częstotliwości – zwłaszcza niższe oktawy – charakteryzują się wyższą rozdzielczością. Kupcie je, zanim zostaną wyprzedane!”. Fred Kaplan (*Stereophile*, 1 listopada 2017) wtóruje tej opinii: „Są to – w przeważającej mierze – nagrania o wyjątkowo dobrym brzmieniu; lepszym niż cokolwiek innego, co prawdopodobnie uda się Wam znaleźć!”. Obecnie Analogue Productions oferuje ten tytuł – pierwotnie dostępny wyłącznie w ramach wspomnianego, wspaniałego zestawu – w sprzedaży indywidualnej: jako podwójny album winylowy o gramaturze 180 g, również wytłoczony z prędkością 45 obrotów na minutę. Uprzedzamy, że ta ściśle limitowana edycja prawdopodobnie wyprzeda się w bardzo szybkim tempie. Dlatego też zalecamy, aby nie zwlekać z podjęciem decyzji o zakupie!