Recenzja albumu Salterio autorstwa Stephena Eddinsa [-] W swoich notatkach programowych lutnik Carlos Paniagua (który zbudował wszystkie psałterie na tym nagraniu) --- Psalterium, psałterium, psalterion – dawny instrument muzyczny z grupy chordofonów; rodzaj cytry. Popularny w średniowiecznej Europie, znany w kulturze perskiej i hebrajskiej od starożytności; zaczął zanikać w epoce renesansu. Odmianą psalterium jest cytra uderzana – cymbały. --- definiuje psałterium zasadniczo jako „zamknięte drewniane pudełko z szeregiem metalowych lub katgutowych strun na jednej powierzchni, które tworzą skalę i są szarpane” oraz jako ogólny termin określający „wszystkie instrumenty strunowe bez szyjki, z wyjątkiem harfy i liry”. Ta definicja jest bardzo otwarta, a współczesnym muzykologom i wykonawcom nie pomaga fakt, że nie ma dwóch średniowiecznych źródeł, które byłyby zgodne co do wyglądu i brzmienia psałterium. Paniagua opiera swoje instrumenty na przedstawieniach instrumentu we wczesnej sztuce i choć nie ma sposobu na ustalenie ich akustycznej autentyczności, brzmią one znakomicie. Około pół tuzina instrumentów, na których gra Begoña Olavide na tej płycie, jest bardzo zróżnicowanych pod względem brzmienia i charakteru. Większość utworów wykorzystuje małe zespoły instrumentów smyczkowych i perkusyjnych, co nadaje albumowi cudownie barwną paletę tonalną. Wykonania wyróżniają się zarówno elegancją, jak i żywiołowym rytmem; w tych żywiołowych realizacjach nie ma nic przykurzonego ani manierowego. Płyta zawiera udany miks znanych utworów, takich jak Lamento di Tristano, La Folia i Cantiga, a także szereg stosunkowo mało znanych utworów i oryginalną improwizację. Brzmienie jest żywe i czyste, z intymnym poczuciem obecności. Płyta powinna zainteresować miłośników muzyki dawnej.