Najlepsze wydania 2017 Ostatnio dodane płyty w kategorii: Najlepsze wydania 2017 https://ccd.pl/ Sat, 24 Feb 2018 12:46:50 Europe/Warsaw 14400 pl Club CD Club CD Online https://ccd.pl/images/website-logo-big.png https://ccd.pl/ 142 107 <![CDATA[ DVORAK - Cello Concerto in B minor]]> https://ccd.pl/dvorak-cello-concerto-in-b-minor-p1056/ <img src='https://www.ccd.pl/covery/ARCXRCD806.jpg' width='200' align='left' hspace='4' vspace='2'> <strong></strong> <hr>
>> Płyty XRCD do odtworzenia we wszystkich typach czytników CD oraz DVD. Gwarantują niespotykaną wcześniej analogową jakość brzmienia, znakomitą scenę i wyjątkową przejrzystość oraz kolorystykę dźwięku. <<<


At a young age, cellist Jacqueline du Pre achieved mainstream popularity. She is regarded as one of the most distinctive cellists of the last half of the 20th century. Her career was cut short by a diagnosis of multiple sclerosis which stopped her performances at the age of 27....]]>
<![CDATA[Lyn Stanley - The Moonlight Session vol. 2]]> https://ccd.pl/lyn-stanley-the-moonlight-session-vol-2-p187628/ <img src='https://www.ccd.pl/covery/ATM3106.jpg' width='200' align='left' hspace='4' vspace='2'> <strong></strong> <hr> Lyn Stanley - w naszej ofercie Upon hearing the Test Pressings for Volume Two, renowned mastering engineer Bernie Grundman said that they were "The Best I Have Ever Heard!" This item not eligible for any further discount offers! The Moonlight Sessions has a total of 26 song divided into two albums (Volume One has 12 tracks and Volume Two has 14 tracks). Supported by the best jazz musicians in the business--Mike Garson, Tamir Hendelman and Christian Jacob take the listener on a journey that combines classical music with jazz standards plus some POP tunes with new approaches-including Willie Nelson's "Crazy, "Why Don't You Do Right?," "Over the Rainbow," and "At Seventeen." You will hear Chopin, Ravel, Beethoven, Debussy and Mozart references to breathe a new excitement into a few jazz standards like you've never heard them before! Critics are raving about this project and the #1 Jazz radio station in the USA, KKjz proclaims Lyn to be one of the "most outstanding" vocalists in jazz, calling the project "Brilliant!" "Hot on the heels of her late-spring release of the well-reviewed The Moonlight Sessions, Volume One, Southern California songstress Lyn Stanley issues her fifth recording, The Moonlight Sessions, Volume Two. The award-winning, internationally acclaimed jazz vocalist once again demonstrates her gift for mining classic material and making it her own. Stanley takes listeners on a delightful sonic journey, from her unique takes on familiar tunes including “Somewhere Over the Rainbow” and “The Very Thought of You” to her sensitive approach to too-seldom heard gems like “That Old Feeling” and “Smile.” Stanley ventures beyond the Great American Songbook to turn her tasteful eye—and voice!—to popular songs from the mid-’70s such as “At Seventeen” and “The Summer Knows” (from the film The Summer of ’42)." "Highlights from The Moonlight Sessions, Volume Two include: “How Deep is the Ocean”: Stanley shows off her range on this tune, which opens with a tender vocal-piano duet before giving way to a cool, “All Blues”-flavored swinger with some very tasty trombone from Bob McChesney. “I’ll Be Seeing You”: Rich strings and understated guitar combine, with Stanley’s voice floating lusciously on top. “Since I Fell for You”: From the rarely heard verse to the final note, Stanley delivers the lyric with a persuasive ache. Rickey Woodard’s bluesy saxophone offers a brilliant contrast with her velvety voice. “Makin’ Whoopee”: Stanley lives up to her sultry reputation, bringing a leisurely tension to this long-time fave. “At Seventeen”: Check out the bittersweet world-weariness ...]]> <![CDATA[Macy Gray - Stripped]]> https://ccd.pl/macy-gray-stripped-p182008/ <img src='https://www.ccd.pl/covery/JD389.jpg' width='200' align='left' hspace='4' vspace='2'> <strong></strong> <hr>"She’s insanely underrated as a songwriter, a wordsmith whose wordplay is clever, often drolly dark, and full of both biting wit and irony-free vulnerability." - Crave Od dziś jestem szczerym zwolennikiem reinkarnacji. Nie dlatego, żem z natury łazior i lubię się po cudzym świecie włóczyć. Myślę, że wręcz przeciwnie. Ale w tym przypadku jestem skłonny zrobić wyjątek. W tym, czyli w chwili gdy wziąłem do ręki najnowszą płytę Macy Gray. Od czego zacząć? Jak słuchać? Od razu słuchawki i wpaść w kosmiczny wir binauralny czy napięcie dawkować i siąść przed głośnikami? Oczywiście, ciekawość groźniejsza i w skutkach nieogarniona wzięła górę nad rozumem oraz umiarem. Jedno i drugie. To znaczy – głośniki i słuchawki. Chwila szczęścia trwała krótko. Nie mam wyłącznika, a przynajmniej potencjometru spowalniającego proces lewitacji myśli pośród kłębiastych chmur wrażeń. Spodziewałem się, że od pierwszych taktów płyta przykuje uwagę. Ale ona wręcz napadła na mnie muzycznym klimatem. Początek reinkarnacji: a więc przechodzimy z jednego stanu w drugi… Dobrze, myślę sobie. Jest już dobrze. Mistyczny klimat, tajemniczy i odrealniony.. O, jeśli tak właśnie miałaby wyglądać podróż do innego realu – to przesadzone były te wszystkie relacje i opisy. Może nie jest wywołany płytą Macy Gray tunel teleportacyjny całkowitym szokiem, ale jest tak przyjemny i frapujący, że wrażeń starczy na kilka podobnych przelotów. Wreszcie – Głos. O rany…!!! ( Oto góra urodziła recenzencką mysz. Czy tylko tyle mam do powiedzenia? Nie potrafię zdobyć się na coś bardziej oryginalnego, chwytliwego, odkrywczego?) Otóż – nie. Nie potrafię. I nikt z Państwa nie będzie w stanie ruszyć szarej komórki, by wydała z siebie – oplątana wrażeniem – nową frazę czy refleksję. Jeśli domownicy zauważą , że z uszu Państwa zaczyna wydobywać się dym – proszę ich uspokoić. To na razie – tylko dym. Ogień dopiero się pojawi. Dla mnie jest nim trąbka. Jakby rezonansowe odbicie głosu Macy Gray, jego Aura, którą owinięte są struny gitary rozpoczynającej tę płytę. Struny muzycznej czasoprzestrzeni… Na zewnątrz już stosunkowo chłodno. Jak zazwyczaj bywa w końcu października. Ale gdyby tak móc wyjść wieczorem na otwartą przestrzeń, i gdyby zdjąwszy czapkę, jednym zdecydowanym ruchem otworzyć błyskawiczny zamek spajający nasze dwie półkule mózgowe i nakierować je w stronę najdalszych zakamarków Kosmosu, odczulibyśmy to, co bez wychodzenia z domu, a jedynie z tą płytą uzyskają Państwo w pokoju odsłuchowym – wrażenie, że wyzwalamy się z naszego ‘tu i teraz’ by przejść w stan ‘tam i zawsze’, a właściwie - na zawsze... Macy Gray musi tam bywać częściej niż ktokolwiek inny. Jej płyta dowodem niezb...]]>