Ta strona wykorzystuje mechanizm ciasteczek (cookies) do poprawnego działania. Więcej informacji na stronie Polityka Prywatności. Zamknij.

Logowanie

VERDI - Zinka Milanov, Mario del Monaco, Leonard Warren

LA FORZA DEL DESTINO - nowy mastering z materialow dotychczas nie publikowanych!

  • Zinka Milanov,
  • Mario del Monaco,
  • Leonard Warren
  • Claramae Turner
  • New Orleans Symphony Orchestra
  • Walter Herbert - dyrygent

Produkt w tej chwili niedostępny.

23 grudnia 1860 roku Enrico Tamberlinck, znakomity tenor sanktpetersburskiego zespołu oraz wielce wpływowa oosba w tym teatrze, napisał list do Verdiego, ośmielony zachętami ze strony Mauro Corticellego, przyjaciela Giusepiny, który czesto pdróżował do Rosji towarzysząc w tourne znanym europejskim śpiewakom. W ślad za listem wysłał do Maestra swojego syna, by ambasadorował prośbie, natychmiast zgadzał się na każde, najbardziej wymyślne żądania kompozytora. Z jednym wszakże wyjątkiem: by car Aleksander proklamował w Rosji republikę. - Boże, ale tam podobno jest bardzo zimno! - martwiła się Giusepina. - A… gadanie - ripostował Verdi. -A tu co? Piekielne gorączki! No, no, popatrz – i wybiegł na ganek Przecież mówiłem, że ogrodzenie nie może być wyższe od… Nowe inwestycje, zakup ziemi, przebudowa willi – tak, kontrakt za, powiedzmy, 60 tysięcy franków byłby w sam raz! Giusepina kolejny raz analizowała liste aprowizacyjną na wyjazd do Rosji. - 10 butelek lekiego boreaux, 20 butelek ciężkiego, 20 szmpanów, O! Kiełbasa! Ryż, makaron, sery. Właśnie – jak my je zapakujemy? Tylko one są w stanie podtrzymać twoją… porywczość. Nie bacząc na zgodę Verdiego, na jego dylematy, ona organizowała całe przedsięwzięcie, korespondowała z Corticellim, impresariem Teatru Cesarskiego w Sankt Petersburgu: "Rachunki z tobą załatwię potem, po przybyciu do Petersburga, wzniósłszy się z roli śpiewaczki do roli gospodyni, roli dużo dla mnie droższej – ty, który mnie znasz, uwierzysz w to bez trudu – zważywszy jak mało gustowałam w deskach sceny. I nie zarzucaj mi prozaiczności! Dowiedz się, że wiele poezji może tkwić w tych skromnych zajęciach domowych… " - Temat. Oto kwestia… - Verdi juz się nakręcał, już wpadał w ten rytm, ktory muzi przynieść owoc na miarę historii. Zdecydował, że napisze muzykę do sztuki Victora Hugo „Ruy Blas”. Ale temat jakże niestosowny do okoliczności zamówienia. Caryca Rosji nie zgodziła się na opowieść o lokaju, który zostaje najpierw kochankiem cesarzowej, a potem premierem jej rządu. I nie chodziło tu o obyczajność, lecz o politykę: w tym kraju nie rozważa się, nawet w sztuce teatralnej, by człowiek niższego stanu mógł dojść tak wysoko w hierarchii państwowej. - A może... Don Alvaro o la fuerza del sino… Od lat był pod wielkim wpływem dramaturgii hiszpańskiej. Był pod wrażeniem kultury tego kraju, kolorytu, klimatu. Tym razem sięgnął po utwór Angela Pereza de Saavedry, hrabiego Rivasa – „Don Alvaro czyli moc przeznaczenia”. Verdi cenił twórczość tego poety, historyka i dyplomaty, a także – jak Verdi – wielbiciela Victora Hugo i Waltera Scotta. Verdi: Sztuka jest pełna wyrazu, wyjątkowa i prawdziwie wielka; bardzo mi się podoba, ale… nie wiem, czy publiczność znajdzie ten dramat takim, jakim ja go znajduję, pewne jest jednak, że odbiega on od przeciętności. I dlatego.. - ... pisz, Wiem, doskonale co chcesz powiedzieć: pisz, Piave, pisz szybko - librecista przedrzeźniał swojego Mistrza. - A, w istocie, to wlasnie chciałem ci zakomunikować - Verdi nie krył zadowolenia z podjętej decyzji. - A, jak tam jest? - Piave lekko sie przechylił i zniżył głos. - Tam? - Uhmu… - No cóż, sądząc po przygotowaniach i aprowizacji, jakie zarządziła Peppina – jestem pełen jak najgorszych obaw. - Grozi wam głód? - Uhmu… - A honoraria? - Bajońskie! - wykrzyknął Verdi - Za wszystko kupię sobie trzech tłustych librecistów, a każdy z kusą brudką, i resztką rudej kępki włosów na głowie. I będą pisać, pisać, aż napiszą mi libretto, do krórego zrealizowania zatrudnię wszystkie chóry niebieskie i piekielne! Piave! Dlaczego ty zwlekasz! Pisz, pisz szybko!